Nabyłem dziś coś, co lubię czyli Yerba Mate. :)
Dziś polecam: Cirith Ungol (power metal, heavy metal, po doom), Clan of Xymox (dark wave, rock gotycki, synth pop, new wave) oraz Cold Cave (synth pop, dark wave).
Pozdrawiam!
Blog stanowi kontynuację historii z bloga Codzienność Skrzeczy z Interii. Opowieści złożone z elementów mozaiki, jaką jest życie.
Od pewnego czasu zacząłem zajmować się marketingiem afiliacyjnym. Jeśli ktoś jest zainteresowany zebranymi w jednym miejscu kodami rabatowym...
To jest to, co Cejrowski popija z czajniczka?
OdpowiedzUsuńClan of Xymox- może być :)
OdpowiedzUsuńNie piłam, zielona tez mi nie służy...a będziesz pił z takiego specjalnego ustrojstwa?
OdpowiedzUsuńW ogóle herbat nie piję. Obawiam się, że to może być któreś wcielenie grzesznych hindusów.
OdpowiedzUsuńAle jaką? To przeciez tak, jakbys powiedział: kupiłem kawę.
OdpowiedzUsuńNo popatrz... właśnie wczoraj zostałam namówiona przez ekspedientkę, do nabycia tego cudu. Wiem, wiem... jestem podatna na reklamy.Teraz patrzę na torbiszcze (400g)i nie wiem jak się do tego zabrać.
OdpowiedzUsuńLubie Yerbę. Ostatnio trafiłam na mix Yerby z zieloną. Ciekawy posmak, chociaż dziwi mnie, że zmiksowali herbaty o tak różnych metodach parzenia... To była tylko mała próbka, listki na kilka parzeń.
OdpowiedzUsuńA ja polecam Skunk Anasie
OdpowiedzUsuńYoull Follow Me Down
Jestem wzruszonha tym kawałkiem
:)
Zielona
jak najbardziej
https://zolza73.blogspot.com/
https://mrocznastrefa.blogspot.com/