Ciekawie się złożyło, że wolne dni następują niemal jedne po drugich. Minusem jest to, że podobno w 2020 roku będzie kiepsko w tym temacie. Nie mniej staram się korzystać z tych wolnych chwil, wyciągać z nich ile się da. Jutro na przykład planujemy poznać nową knajpę w okolicy (dodatkowo w pobliżu mojej szkoły), która serwuje dania kuchni włoskiej.
Nadrabiam też zaległości książkowe, bo zebrało się przez Święta parę pozycji. Obecnie na tapecie mam łączoną biografię Szymona Hołowni i Marcina Prokopa w formie wzajemnego przepytywania się z wszelkiej maści wydarzeń, które doprowadziły ich do miejsca, w którym obecnie się znajdują. Jak na razie lektura jest zajmująca, nie ma też miejsca na nudę, bo panowie rozmawiają ze sobą w formule znanej z ,,Mam Talent". Dogryzają sobie, jednak jest w tym wiele sympatii, to dopiero sztuka w świecie, gdzie jak ktoś komuś wbija szpilę, to tylko po to, by wywołać nieprzyjemne wrażenia.
Dziś polecam z Bandcampa: Kochkraft durch KMA, Koldbrann oraz King Woman.
Pozdrawiam!