Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zmiany. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zmiany. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 czerwca 2026

Droga samorozwoju.

 Muszę powiedzieć, że nowa praca początkowo szła mi średnio. Nie czułem za bardzo tego w jaki sposób mam rozmawiać z klientami. Nawet po paru dniach lider zmiany poprosił mnie o rozmowę on-line na temat moich działań. Muszę powiedzieć, że była to zdecydowanie rozmowa motywująca, wskazał mi co jest w tej pracy ważne (skrypty rozmów, jakby scenariusze krok po kroku opisujące co w danym momencie się robi). Następnego dnia dostałem od niego bardzo miłe słowa. Napisał mi, że dawno nie spotkał kogoś, kto w tak krótkim czasie zrobiłby taki postęp. :) Tylko ja mam taki charakter, że jak mi się mocno zachce w coś wejść, w czymś działać, to jak ktoś znający lepiej temat coś mi mówi o tym, jak poprawić coś, to ja robię wiele, by to osiągnąć. 

Muszę powiedzieć też, że z każdym dniem rozmowy z nie znanymi mi wcześniej ludźmi przez telefon są coraz mniej stresujące. Kiedyś, jakbym usłyszał, że będę pracował na infolinii, to puknąłbym tę osobę w czoło. Wiąże się to w dużym stopniu z tym, że jako dziecko byłem straszliwie nieśmiały, odzywałem się właściwie tylko w domu, a poza to może do paru wybranych osób w przedszkolu/szkole/w rodzinie.

 Nawet jedna pani psycholog stwierdziła u mnie mutyzm wtórny (ale nie mam pojęcia co mogłoby być ,,wyzwalaczem", jakąś traumą, nic takiego nie kojarzę). Przez lata jakoś w miarę otworzyłem się na świat i ludzi. Jednak ten progres, który teraz zrobiłem zaskoczył nawet mnie. Może to kwestia tego, że mam w sobie imperatyw, aby się rozwijać, nawet jak życie daje mi nie do końca idealne opcje do tego. Nie mniej ostatnie dwa miesiące muszę uznać za wyjątkowo udane. Najpierw praca w OKE, która zmotywowała mnie do działań w marketingu afiliacyjnym, a potem do podjęcia rękawicy w postaci pracy na infolinii i tak dalej. :) 

Pozdrawiam!

piątek, 15 listopada 2019

Zakończenie stażu. Propozycja do przemyślenia.

Wczoraj zakończyłem staż, a dziś odebrałem dokumenty, po czym zawiozłem je do kadr, by rozliczyć swoją pracę. Przy okazji dowiedziałem się, że jest możliwość zatrudnienia w charakterze administratora, propozycja ciekawa, jednak wymagająca chwili zastanowienia. Zobaczę jak wszystko będzie się rozwijało z innymi propozycjami pracy, wtedy zadecyduję już co zrobić. 

Rozpocząłem przygodę z mangą, na razie czytam historię pt. ,,Samotny wilk i szczenię". Lubię takie opowieści związane w jakiejś mierze z prawdziwymi wydarzeniami, do tego główny bohater to samuraj (a to bardzo mi pasuje). Nie przeszkadza mi nawet spora dawka przemocy, krwi i śmierci. Wszystko jest tak opisane i narysowane, że chyba inaczej być nie może. 

Dziś polecam: Testament (trash metal), Ten Years After (blues rock, blues brytyjski) oraz The Academic (indie rock). 

Pozdrawiam!

poniedziałek, 14 października 2019

Wszystko załatwione. Montaż okapu.

Trochę się najeździłem po Warszawie, jednak ostatecznie wszystko co miałem załatwić zrobiłem. Okazało się też, że miałem rację przypuszczając, że staż będzie trwał tylko miesiąc i będzie oparty o umowę zlecenie. Dobre i to, jak mi się spodoba mogę spróbować wystąpić o kolejny miesiąc, a jak nie to poszukam czegoś innego. Na razie szykuję się na jutro, na spotkanie organizacyjne. 

W planach na dziś jeszcze mamy zamontowanie okapu. Nie wiem jak to będzie, bo nawet ze zdjęciem starego było trochę szarpaniny. Trzeba będzie wywiercić kilka nowych otworów w obudowie, a potem pewnie jeszcze w szafce. Bo proponowany przez producenta sposób zamocowania na dwie śruby nie wydaje się dobry. 

Pozdrawiam!

czwartek, 10 października 2019

Trochę działań.

Czeka mnie trochę działań związanych z badaniami lekarskimi na staż. Udało się znaleźć taki termin, by 15 października mieć już gotowe wszystko. Jutro zaliczam pierwszą część badań, reszta w poniedziałek. Wtedy też chcę pojechać do miejsca stażu, by oddać dokumenty i spytać się jeszcze o szczegóły. 

Żeby było ciekawiej jutro przywożą nam kuchenkę, podłączają ją, a starą zabierają ze sobą. Do tego jeszcze planujemy oddać magiel do pralni i odebrać wypraną kapę. :D Nagrodą będzie dla mnie obiad w nowym wietnamskim barze niedaleko nas. Muszę powiedzieć, że w porównaniu z moją poprzednią ulubioną miejscówką wypada to nowe miejsce o wiele lepiej. Dania są mniej tłuste, kucharz dodaje też zieleninę (całkiem ważna dla organizmu, poza tym fajny smak daje). Nawet kiedyś właściciel widząc jak pochłaniam wieprzowinę z sezamem spytał się czy dobre, to bez cienia fałszu powiedziałem, że bardzo dobre. ^_^. 

Pozdrawiam!  

wtorek, 1 października 2019

Pozytywnie (mam taką nadzieję).

Mam już to lepsze CV i wykorzystuje je mocno. Wysłałem wczoraj je do chyba ośmiu firm. Ciekawy jestem efektu. Myślę też nad kursami on-line i rozwojem umiejętności związanych z Microsoft Office (bo mam parę rzeczy do przećwiczenia). 

Dziś polecam: Ensiferum (epicki metal, folk metal, death metal), Enforcer (heavy metal, speed metal) oraz Endless Bore (hardcore punk). 

Pozdrawiam!

wtorek, 2 kwietnia 2019

Przygotowanie do zmiany.

Dziś ze Staruszkiem zakończyłem wydłubywanie silikonu z otoczenia wanny. Szło to dość ciężko, jednak efekt jest nawet dobry. Jutro ma pojawić się główny monter w postaci kolegi Staruszka, który zna się na takich większych i mniejszych naprawach. Pomoże nam w montażu tego szklanego parawanu na wannę, a w wolnej chwili uzupełni ten silikon. Ciekawy jestem ile czasu zajmie to wszystko, bo jak z instrukcji wynika cała konstrukcja jest dość złożona, wymaga stosowania silikonu w paru miejscach, ma jakieś rozpórki, podpórki. Trudno się połapać w tych rysunkach momentami. 

Pozdrawiam!

sobota, 19 stycznia 2019

Zmiany w pracy. Po spotkaniach.

W tym tygodniu w końcu doczekałem się tych przenosin. Od teraz siedzę u ratowników medycznych, właściwie to u osób zajmujących się tematyką ratownictwa, tylko tak nazywa się ten oddział. Muszę powiedzieć, że jest tam spory ruch momentami, czasem jest głośniej niż w moim poprzednim pokoju. Nie mniej są też plusy, choćby pizza, którą zjadłem w ostatni czwartek. Słuchając tych wszystkich rozmów uczę się też co nieco o systemie ratownictwa medycznego w Polsce. Muszę powiedzieć, że jest to w mojej ocenie skomplikowana materia, ilość terminów, organów, sytuacji poraża. 

W czwartek przyszedł mój Ojciec Chrzestny z synem i z dziewczyną syna. Muszę powiedzieć, że było momentami wręcz zwariowanie. Zwłaszcza rozmowy Staruszka z Ojcem Chrzestnym doprowadzały nas niemal do łez. Szczególnie zapamiętam chyba próbę uruchomienia telewizora na skoki zakończoną fiaskiem i całą rozmowę związaną z tym wydarzeniem. 

W piątek z kolei byliśmy u mojej Mamy Chrzestnej. I tu też było bardzo sympatycznie. Królik czyli kot strasznie się postarzał, jednak nadal jest łasy na głaskanie. A drugi kot, Cwaniak jest bardziej łasy na jedzenie leżące na stole, w kuchni czy jeszcze gdzieś indziej. 

Ciekawy jestem jak w niedzielę spiszą się polscy skoczkowie, bo załapało się ich chyba 11 do najlepszej 50. 

Dziś polecam: Bleeding Moses (rock), Blind Lemon Jefferson (blues teksański) oraz Blind Melon (rock alternatywny, rock psychodeliczny, grunge).

Pozdrawiam!

wtorek, 30 października 2018

Coś drgnęło.

Byłem w urzędzie pracy, tym razem nic dla mnie nie mieli z ofert stażowych. Za to z godzinę po tym, jak wróciłem do domu zadzwonił telefon. Miła pani poinformowała mnie, że zostałem wytypowany na rozmowę w sprawie stażu. Nie ukrywam, że ucieszyło mnie to bardzo. Bowiem od początku jak dostałem tylko tę ofertę, uznałem za niemal przymusowe spróbować sił w tej firmie. :) 

Dziś polecam: Bad Light District (indie rock), Black River (heavy metal, stoner rock) oraz Blues Flowers (blues). 

Pozdrawiam!

wtorek, 7 sierpnia 2018

Mała zmiana.

Byłem dziś u fryzjera i znów się nieco zmieniłem. :) Wróciłem do bardziej odpowiedniego na lato wyglądu. Poza tym podobno właśnie przez głowę najwięcej ciepła ucieka, a teraz jest to wyjątkowo ważna sprawa. 

Dziś polecam: Snow Patrol (indie rock, rock alternatywny), Soft Machine (rock progresywny, jazz-rock) oraz Sonata Arctica (power metal, metal symfoniczny, heavy metal, metal progresywny). 

Pozdrawiam!

poniedziałek, 30 lipca 2018

Pewne nowości.

Przestawiliśmy nasz nowy nabytek (nowy jak nowy, raczej w sensie pewnej nowości dla nas) do innego pokoju, wydaje się, że działa tam nieco lepiej, bo chłód przedostaje się na resztę mieszkania. Po raz pierwszy zrobiliśmy też zakupy w Sieci inne niż książki i płyty, zobaczymy jak to będzie wyglądało. Chodzi o to, by nie taszczyć na trzecie piętro wielkich bagaży, jeśli coś niecoś można zamówić z dostawą. 

Od wczoraj zacząłem nieco więcej słuchać muzyki elektronicznej, wydaje mi się, że te kawałki co podobały mi się z dziesięć lat temu były lepsze niż te obecnie. Choć oczywiście są wyjątki, podoba mi się na przykład to co robi niejaki AronChupa. 

Dziś polecam: Dead Mau5 (house progresywny, electronica), DJ Shadow (turntablism) oraz Don Airey (hard rock, heavy metal). 

Pozdrawiam!

poniedziałek, 29 stycznia 2018

Czytanie. Zdziwienie pogodą. Flaczenie z lekka.

Dziś znów stałem się flakiem. Jedynie co to udzielałem się nieco na blogu jednej zacnej osoby i czytałem książkę z biblioteki. Poza tym dziwiłem się jak zmienna może być pogoda. 

Dziś polecam następujące grupy: bardzo zacną w brzmieniu, wykonującą epicki heavy metal grupę Brocas Helm, Brother Von Doom (melodyjny death metal) oraz Can (krautrock, rock eksperymentalny). 

Pozdrawiam!

poniedziałek, 30 października 2017

Pogoda wraca do normy.

Dziś rano jak się obudziłem ucieszyłem się bardzo, bo zobaczyłem Słońce. :) Oznaczało to nie mniej ni więcej, że orkan Grzegorz sobie powoli idzie, nie znaczy to, że już jest ciepło i miło. Wiatr hulał cały dzień właściwie. Za to zmniejszyły się opady deszczu. 

Czekam na paczkę z książką polecaną na te moje studia. Podobno tezy w niej prezentowane są kanonem legislacji w Polsce. Jeśli w sporze z kimś zacytuje się autorkę, następuje cisza, a my wiemy, że wygraliśmy spór. :D 

Wczoraj słuchałem sobie paru utworów grupy Van der Graff Generator, jakoś nie przekonała mnie na razie w całości, choć jest w tym wszystkim coś, co mnie pociąga w muzyce. 

Pozdrawiam!

niedziela, 17 września 2017

Jesień idzie przez park. Mam kurzą pamięć.

Nie bez kozery użyłem tego cytatu z piosenki Czerwonych Gitar. Czuję już jak zbliża się do naszego kraju jesień, dziś było chłodno i padał najpierw mały deszcz, który z biegiem czasu zmienił się w coś większego. Nie lubię za bardzo takiej pogody, jednak co można zrobić w tym zakresie? Chyba tylko tyle co my zrobiliśmy, czyli udać się mimo wszystko na spacer. 

Mam czasem tak dziurawą pamięć, że szok. Przypominałem sobie o tym czego nie napisałem jeszcze w żadnej notce po powrocie znad morza. Będąc któregoś dnia na gofrach w Unieściu (a mieszkaliśmy w ośrodku co się znajduje w Mielnie) widzieliśmy jak na słodkie, małe co nieco przyszedł pan Stefan Niesiołowski wraz z wnukami (chyba). Zaciekawiło mnie co parlamentarzysta, który zarabia krocie, robi w takim, w sumie niezbyt urokliwym (w porównaniu z jakąś Majorką czy bardziej egzotycznymi kierunkami) miejscu. Rzecz może mało znacząca, jednak w nadmorskich okolicach takie coś urasta do rangi wydarzenia tygodnia minimum. :) 

Pozdrawiam!

czwartek, 1 czerwca 2017

Jestem na nie. Rower.

Coś mi się dziś stało, bo od rana jestem na nie. Do tego jeszcze jestem jak osa, choć już trochę minęło mi. 

Zrobiłem małą rewolucję w pokoju, zmieniłem miejsce dla wieży stereo, bo jak była na półce nieco wyżej to słaby odbiór był. Może przez pobliski przedłużacz i lampę? Bo teraz jak stoi niżej nic się nie dzieje takiego. 

Zrobiłem dziś 16 kilometrów na rowerze. Co ciekawe Rodzicielka dała się przekonać i po jakichś dwóch latach od ostatniej jazdy trochę dziś jeździła na moim starym rowerze. Może kiedyś pojedziemy gdzieś na trzech rowerach?

Dziś obchodzimy:  Święto Bułki, Dzień bez Alkoholu, Światowy Dzień Misyjny Dzieci i Święto Służby Ruchu Lotniczego

Pozdrawiam!

środa, 10 maja 2017

Optycznie. Ale maj.

Dziś znów byłem u optyka, bo jednak te noski należało wymienić. Tamte były już właściwie nie zdatne do niczego. Masakra. 

Tak samo z pogodą, rano koło 10-11 było u mnie 10 stopni. To są jakieś żarty przecież, a nie wiosenna pogoda fajna. 

Jutro wybieram się na pobranie krwi w celu oznaczenia TSH. Mam nadzieję, że choć trochę mi spadło odkąd wróciłem do hormonu. 

Dziś obchodzimy: Dzień Pracownika Gospodarki Komunalnej i Europejski Dzień Profilaktyki Udarowej

Pozdrawiam!

środa, 5 kwietnia 2017

Stopniowe napięcie atmosfery.

Plany się nieco zmieniły, bo w tym tygodniu skupimy się na odwiedzeniu grobów bliskich. Dziś byliśmy na grobie cioci ze strony brata stryjecznego Staruszka, moich Dziadków z tej samej strony i wujka-brata nieżyjącej Babci. Jutro planujemy pojechać na grób Dziadka ze strony Rodzicielki. Pewnie jak zwykle płyta będzie zawalona starymi zniczami i kwiatami. Jeśli Rodzice nie pojadą tam, nikt inny nie pojedzie. W sumie nawet nie warto się denerwować, bo i tak się nic nie zmieni w ten sposób. 

Czuć już pewne rozszerzanie się atmosfery przed Świętami, jednak właściwa gonitwa zacznie się dopiero w przyszłym tygodniu pewnie. I wydaje mi się, że będzie jak co roku, Święta, Święta i po nich. 

Jak się wszystko ułoży to planuję dziś na rower iść. Przy okazji mamy całe mnóstwo kryminałów ze Skandynawii do oddania, to można bibliotekę zasilić. Kryminały te dostajemy od rodziny ze strony Staruszka, ja ich nawet nie dotykam, bo nie lubię, ale inne osoby mogą się ucieszyć jak zobaczą w bibliotece takie pozycje. 

Dziś mamy Dzień Grzeczności za Kierownicą i Dzień Leśnika i Drzewiarza (hmmm... nawet nie wiedziałem, że takie słowo istnieje, cały czas się człowiek jednak może uczyć). 

Pozdrawiam!

piątek, 24 marca 2017

Czuć wiosnę.

Muszę powiedzieć, że czuć już wiosnę. Przejawia się to choćby w tym, że chciało mi się dziś bardzo, aż to nawet dziwne było odkurzyć pokój. Z drugiej strony żyć w jednym pomieszczeniu z kotami z kurzu nie uchodzi. Widziałem też w parku pierwsze owady zapylające, które latały wokół pierwszych krokusów i takich tam podobnych wiosennych kwiatów.

Znów emocjonowałem się skokami narciarskimi. :D Muszę powiedzieć, że największe wrażenie znów wywarł na mnie  Noriaki Kasai. 

Dziś jest: Narodowy Dzień Życia, Światowy Dzień Gruźlicy, Europejski Dzień Lodów Rzemieślniczych

Pozdrawiam!

wtorek, 7 marca 2017

Nieco zmian. Nic ciekawego.

Jeśli chodzi o ten serial to nic ciekawego się nie działo. Jak parę razy kręcili coś w parku, co za oknem mam go to była jakaś szansa pogapienia się na pracę ekipy. A teraz nic. Ani jednej aktorki, aktora, nawet dublera czy sztucznego tłumu. Wiem, wiem, większość zdjęć odbywa się w tej nadbudówce. Ale chyba czasem nawet wielki aktor musi zejść np. do samochodu swego po coś. 

Poszedłem dziś do mojej fryzjerki, bo wyglądałem już jak emo albo hipster (druga opcja jest lepsza chyba). W sumie pogodziłem się już, że nie będę wyglądał jak prawdziwy metal. :D Kiedyś chciałem zapuścić brodę, skończyło się na śmiesznych włosach różnej długości, rosnących tam, gdzie ich raczej nie chciałem. Jak to mówi Staruszek, miałem zarost kolejowy: co stacja, to włos. :) 

Dziś nie ma świąt nietypowych. Z typowych są imieniny mojego brata ciotecznego. Swoją drogą ma przyjść chyba za tydzień na kolację do nas, pomoże mi z tym programowaniem, żeby odzyskać tamten program lub inny dać. 

Pozdrawiam!