Pokazywanie postów oznaczonych etykietą impreza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą impreza. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 grudnia 2018

Kolejne imprezy.

We wtorek były wcześniejsze imieniny Ewy (znaczy przełożone, bo w Wigilię wolne mam), w wydziale są dwie, co za tym idzie impreza była po raz kolejny. Znów najadłem się ciastek, a pan dyrektor wydziału poprawił wszystkim humor na długo (bardzo pozytywny człowiek). 

Koło 13 z kolei cały wydział ruszył na salę konferencyjną na Wigilię całej firmy. W piątek będzie jeszcze jedna Wigilia, tym razem wydziałowa. Jak tak dalej pójdzie to nie wejdę nawet w drzwi wejściowe, nie mówiąc o pokoju swoim w pracy. :D 

Pozdrawiam!

niedziela, 16 grudnia 2018

Powtórka z rozrywki.

W piątek znów zostałem zaproszony na małe spotkanie w ramach wydziału. Tym razem chodziło o pożegnanie stażystki, która przede mną pojawiła się u tego pracodawcy. Znów było sporo śmiechu, była tak jak i w środę pani kierownik. Ogólnie atmosfera jest bardzo dobra, nie widać większych zgrzytów, animozji. A chyba między innymi o to chodzi w pracy, by nie była ona katorgą. 

Jak tak dalej będzie, to będę szerszy niż wyższy. :D Ale czego nie robi się dla złapania dobrych kontaktów z otoczeniem. 

Pozdrawiam!

środa, 4 lipca 2018

Naprawianie awarii. Małe świętowanie.

Byliśmy dziś u Babci naprawić telefon i telewizor. Jeśli chodzi o telewizor sprawa była prosta, nieco dłużej zeszło się z telefonem, jednak po paru chwilach i to ze Staruszkiem rozgryźliśmy. 

Wieczorem pojawił się u nas kolega Staruszka z liceum, jutro ma imieniny, a my już dziś nieco świętowaliśmy. Muszę powiedzieć, że od czasu do czasu lubię takie małe imprezy. 

Dziś polecam: Anna von Hausswolff (drone, art pop, muzyka eksperymentalna), Anthrax (heavy metal, trash metal, speed metal, groove metal) oraz  Aphrodite's Child (barokowy pop, rock progresywny, rock psychodeliczny). 

Pozdrawiam!

niedziela, 26 listopada 2017

Po świętowaniu. Remonty.

Wczorajsza impreza imieninowa Staruszka udała się bardzo według mnie. Mimo różnic w podejściu do różnych spraw udało się uniknąć tematów trudnych jak polityka. Od mojej Mamy Chrzestnej dostałem powieść Kinga pt. ,,To". Czeka więc na mnie ponad 1000 stron lektury. :)  

Dookoła nas w różnych częściach kamienicy jak i z jej elewacją dzieje się bardzo dużo, w większości chodzi o remonty wszelkiej maści. Hałasy docierają więc ze wszystkich stron, czasem zupełnie  z innych niż prowadzony jest remont (kwestia akustyki pewnie). Dziś jak wychodziłem ze Staruszkiem po opony zimowe do piwnicy zauważyłem kartkę z informacją, że do stycznia 2018 będzie prowadzony kolejny remont. Najlepsze jest jednak przedłużające się szykowanie elewacji budynku, który wobec naszego stanowi rodzaj plomby. Wszystko miało się skończyć w październiku, skończy się pod koniec listopada.

Pozdrawiam!

piątek, 24 listopada 2017

Przygotowania prawie skończone.

Dziś można powiedzieć mieliśmy dzień przygotowań przed jutrzejszym spotkaniem. Na samym początku byłem ze Staruszkiem na zakupach, przeżyliśmy szok w jednym ze sklepów, gdzie za pudełko mascarpone (ma być tiramisu na deser) zaśpiewano sobie 15 złotych. Z drugiej strony imprezy takie to okazja do przyrządzenia czegoś ekstra, a poza tym nie ma co się oszukiwać obowiązuje nadal w jakiejś mierze zasada znana szlachcie: ,,zastaw się, a postaw się". Potem odkurzyłem u siebie w pokoju, a na koniec zajęliśmy się przygotowaniami, żeby jutro właściwie dokupić kilka rzeczy i podgrzać to co na ciepło i wyłożyć to co na zimno ma być. :) 

Pozdrawiam!

środa, 22 listopada 2017

Odwiedziny. Plan na weekend.

Dziś z Rodzicielką pojechaliśmy do Babci, najpierw jednak należało iść do apteki, bo się skończyły leki. Wszystko poszło jak należy, choć w metrze po raz drugi już przeżyłem szok. Tym razem większy o jakieś 50%. Chodzi mi o sklepik, gdzie można kupić różne słodkie bułki, hot-dogi, sałatki, jogurty z muesli i takie tam jedzeniowe sprawy. Pracuje tam pani, na oko koło 70-tki, która wygląda na żywcem przeniesioną z PRL-u. Jej trwała, makijaż (dziś wyglądała jak panda) i fartuch nawiązują wprost do tamtych czasów, które znam jedynie z opowiadań Rodziców i inny osób. U Babci wszystko było jak należy, opowiedziałem nieco co zmieniło się u mnie od ostatniej wizyty, ogólnie poruszyliśmy parę różnych tematów, napiliśmy się herbaty i zjedliśmy te ciastka. Pogoda nieco mnie zmęczyła, bo padało, było do tego jeszcze dość chłodno. Jak wracaliśmy spotkaliśmy sąsiadkę z podwórka, która kiedyś była moją wychowawczynią w przedszkolu, w jakimś stopniu potwierdziła moje obserwacje, że obecnie dzieci są zupełnie inaczej wychowywane niż powiedzmy ja i moi rówieśnicy.

W sobotę w planie jest impreza, którą można uznać za spóźnioną przez parę spraw imprezę urodzinową Staruszka. Pojawi się moja Mama Chrzestna z mężem oraz kolega Staruszka z liceum ze swoją żoną. 

Pozdrawiam!