Muszę powiedzieć, że nowa praca początkowo szła mi średnio. Nie czułem za bardzo tego w jaki sposób mam rozmawiać z klientami. Nawet po paru dniach lider zmiany poprosił mnie o rozmowę on-line na temat moich działań. Muszę powiedzieć, że była to zdecydowanie rozmowa motywująca, wskazał mi co jest w tej pracy ważne (skrypty rozmów, jakby scenariusze krok po kroku opisujące co w danym momencie się robi). Następnego dnia dostałem od niego bardzo miłe słowa. Napisał mi, że dawno nie spotkał kogoś, kto w tak krótkim czasie zrobiłby taki postęp. :) Tylko ja mam taki charakter, że jak mi się mocno zachce w coś wejść, w czymś działać, to jak ktoś znający lepiej temat coś mi mówi o tym, jak poprawić coś, to ja robię wiele, by to osiągnąć.
Muszę powiedzieć też, że z każdym dniem rozmowy z nie znanymi mi wcześniej ludźmi przez telefon są coraz mniej stresujące. Kiedyś, jakbym usłyszał, że będę pracował na infolinii, to puknąłbym tę osobę w czoło. Wiąże się to w dużym stopniu z tym, że jako dziecko byłem straszliwie nieśmiały, odzywałem się właściwie tylko w domu, a poza to może do paru wybranych osób w przedszkolu/szkole/w rodzinie.
Nawet jedna pani psycholog stwierdziła u mnie mutyzm wtórny (ale nie mam pojęcia co mogłoby być ,,wyzwalaczem", jakąś traumą, nic takiego nie kojarzę). Przez lata jakoś w miarę otworzyłem się na świat i ludzi. Jednak ten progres, który teraz zrobiłem zaskoczył nawet mnie. Może to kwestia tego, że mam w sobie imperatyw, aby się rozwijać, nawet jak życie daje mi nie do końca idealne opcje do tego. Nie mniej ostatnie dwa miesiące muszę uznać za wyjątkowo udane. Najpierw praca w OKE, która zmotywowała mnie do działań w marketingu afiliacyjnym, a potem do podjęcia rękawicy w postaci pracy na infolinii i tak dalej. :)
Pozdrawiam!