środa, 12 grudnia 2018

Mam się dobrze.

Donoszę, że żyję i mam się całkiem dobrze. :)

Dziś zostałem dopuszczony na wyższy stopień wtajemniczenia, a dokładniej wziąłem udział w małym after party po wręczeniu nagród honorowych paru pracownicom wydziału, w którym mam staż. Całość oparła się głównie na bardzo dobrym torcie czekoladowym, małych pączkach, serniku itp. Jakby nie patrzeć to miła sprawa. :)

Dziś polecam: Reef (rock alternatywny, britpop), Regurgitate (goregrind) oraz Rentrer en Soi (rock progresywny, rock alternatywny, metalcore).

Pozdrawiam!

sobota, 8 grudnia 2018

Jest jak należy.

Minął pierwszy tydzień stażu (właściwie nie licząc poniedziałku, wtedy miałem te wszystkie kursy) i jak na razie jestem zadowolony. Siedzę w oddzielnym pokoju, na razie sam, nie wiem czy się zmieni ta sytuacja, w sumie wszystko mi jedno nawet. Zajmuję się archiwizacją dokumentacji, nikt nie przychodzi właściwie, nie wypytuje ani nic. Sam sobie wyznaczam cele, czas na przerwę, na jakieś inne zadania. Ciekawy jestem tylko czy w kolejnych miesiącach coś innego będę robił. Bo mam siedzieć na tym stażu do marca. Jak na razie wybór tego pracodawcy uważam za dobry krok. 

Pozdrawiam! 

poniedziałek, 3 grudnia 2018

Nowa sytuacja.

Miałem dziś szkolenia przez cały dzień dotyczące struktury pracodawcy, wewnętrznych procedur itp. Najciekawsze były ostatnie prezentacje o przepływie informacji i zabezpieczeniu ich. 

Jutro zawożę skierowanie do urzędu pracy, dowiaduję się o tych listach obecności i zaczynam pracę. 

Sądzę, że ze względu na siedzenie przed komputerem przez właściwie cały dzień to na trzy miesiące poprzesuwam nieco publikację wpisów. Prawdopodobnie w weekendy będę się starał coś tam opisać zbiorczo. 

Dziś polecam: 7 Seconds (hardcore punk, punk rock), 7 Angels 7 Plagues (metalcore, hardcore punk) oraz 3 Inches of Blood (heavy metal, power metal). 

Pozdrawiam!

sobota, 1 grudnia 2018

Odpoczynek.

Odpoczywam sobie. 

Bowiem jeszcze w piątek musiałem jechać do urzędu pracy po skierowanie na staż. Dla mnie to już jest istne przegięcie. Wydaje mi się, jakbym wypełnił już pół tony wniosków, papierów, by przez trzy miesiące poznawać administrację od kuchni. A zupełne wariactwo jest z tym, że raz na miesiąc będę musiał do urzędu pracy jeździć z jakąś listą obecności. Mamy XXI wiek, a pewne sprawy są jak w średniowieczu załatwiane. 

Dziś polecam: Loudness (j-rock, heavy metal, hard rock), Lucie (pop rock, rock alternatywny, hard rock) oraz Kill the Noise (dubstep, electro house). 

Pozdrawiam!

wtorek, 27 listopada 2018

Smutna wieść.

Dowiedzieliśmy się po południu, że zmarł mąż siostry Rodzicielki. Wiedzieliśmy, że od jakiegoś roku lub dłużej chorował poważniej, jednak nic nie wskazywało na taki obrót spraw. W najbliższy piątek jest pogrzeb. Ciekawy jestem jak wszystko potem się potoczy, bo od wielu lat Rodzicielka ze swoją siostrą miała mówiąc ogólnie kontakt sporadyczny, z różnych powodów. Szkoda tylko, że do ewentualnej naprawy relacji potrzeba czasem tak mocnych zdarzeń i emocji. 

Dziś polecam: Hedone (rock alternatywny, industrial), Hetman (heavy metal, hard rock) oraz Homo Homini (folk rock, pop, country). 

Pozdrawiam!

poniedziałek, 26 listopada 2018

Po przerwie.

Miałem krótką przerwę spowodowaną tym, że od piątku czułem się jakby walec po mnie przejechał. Prawdopodobnie chodziło o dość dużą zmianę w ciśnieniu atmosferycznym, jednak nie jestem pewny. 

W ostatni piątek nagromadziły mi się dwie sprawy do załatwienie, w urzędzie pracy i w miejscu mojego stażu. Okazało się, że w tym drugim miejscu miałem do odebrania skierowanie na badania. Wiem też kiedy zaczynam staż, od 4 grudnia. 

Dziś polecam: Brudne Dzieci Sida (punk rock), Bruno Wątpliwy (punk rock) oraz Chaotic Splutter (alternatywna, hardcore, grindcore). 

Pozdrawiam!

środa, 21 listopada 2018

Konkret.

Dowiedziałem się już ostatecznie, że zaczynam swoje działania ,,pracowe" od grudnia. I to według mnie jest wiadomość bardzo ważna. 

Dziś polecam: Mech (rock, rock progresywny, heavy metal, hard rock), Hermh (symfoniczny black metal) oraz Holy Death (black metal) 

Pozdrawiam!

wtorek, 20 listopada 2018

Po zakupach.

Zakupy można uznać za mało udane, mam tylko jedne nowe spodnie, a poza tym tylko się zmęczyłem całą tą atmosferą centrum handlowego. Coraz częściej też jest tak, że niby tych ubrań jest całe multum, a jak się człowiek zaczyna przyglądać, to okazuje się, że to wszystko jest do siebie podobne, materiały często są słabej jakości itd. itp. Nie lubię takich zakupów i tyle. 

Dziś polecam: R.E.M. (folk rock, rock alternatywny), Year of No Light (post-metal, sludge metal, drone metal, black metal) oraz Yes (rock progresywny, art rock). 

Pozdrawiam!

poniedziałek, 19 listopada 2018

Nadchodzące wydarzenia.

Jutro jadę z Rodzicielką do galerii handlowej, by zrobić zakupy tzw. ,,ciuchowe" (blee...). W środę udam się do tego pracodawcy, bo okazało się, że na razie tylko w sprawie jednej osoby na sześć poszukiwanych na staż wysłał do urzędu pracy informacje. W czwartek może być niezła przeprawa, bo udajemy się do rodziny ze strony Staruszka. Jak zaczną się tematy polityczne, to można powiedzieć, wojna wisi w powietrzu. Przynajmniej ta  w skali extra mikro. 

Pozdrawiam!

niedziela, 18 listopada 2018

Trzeba wzmóc uwagę.

Byliśmy dziś u Babci, wszystko w porządku jest, przy okazji przypomniało mi się coś, co ostatnio w gazecie zostało opisane. 

Okazuje się, że sprzedawcy tych wszystkich ,,cudownych" materacy, garnków, lamp do naświetlania itp. wymyślają coraz to nowsze sposoby na seniorów. Ostatni ich myk polega na telefonie do osoby starszej z propozycją udziału w pokazie. Gdy słyszą odmowę zaczynają straszyć karami finansowymi za rzekome zarezerwowanie miejsca. Już jedna starsza pani ze strachu przed takimi konsekwencjami wybrała się do hotelu, gdzie otoczyli ją sprzedawcy. Zakupiła rzekomo okazyjnie za niemal osiem tysięcy zestaw garnków, pościeli i różnych podobnych rzeczy (bez promocji miał kosztować ten zestaw 20 tysięcy). Sprzedawcy nawet zawieźli ją do banku, by wybrała gotówkę. Gdy rodzina starszej pani dowiedziała się o całej sprawie chciała oddać zestaw korzystając z prawa zwrotu, firma wodziła ich za nos, zwlekała ze zwrotem gotówki, dopiero zainteresowanie ze strony gazety rozwiązało sprawę. Należy wzmóc czujność, informować seniorów o nowych metodach naciągania. 

Nie piszę tego ot tak, moja Babcia w przeszłości jak żył jej drugi mąż wiele razy wracała z pobytu w ośrodku wczasowym lżejsza o kilku cyfrowe kwoty. Za to walizki miała cięższe od nikomu niepotrzebnych rzeczy. A była młodsza o jakieś 15-20 lat. W sumie sam też parę razy doświadczyłem na sobie jak działa tak brutalny marketing, nie mówiąc już o firmach zawierających umowy przez telefon. Babcia w ten sposób zawarła umowę z firmą telekomunikacyjną, sądzę, że wystarczyło tylko to, że w odpowiedzi na jakieś pytanie Babcia odpowiedziała: tak. Choć podobno są i przypadki, gdy za zgodę przyjmuje się zwykłe odpowiedzenie na przywitanie ze strony sprzedawcy.  

Pozdrawiam!