piątek, 27 stycznia 2023

Będę Was męczył jeszcze X lat.

Tytuł nie przypadkowy, wziął się stąd, że moje wyniki badań z Centrum Onkologii można uznać za dobre. Wprawdzie w badaniach krwi wyszło mi, że mam niski poziom białych krwinek oraz żelaza, jednak badanie USG szyi i scyntygraficzne szyi oraz całego ciała nie wykazały żadnych niepokojących zmian. Teraz czekam na przysłanie kompletu wyników z zalecaniami co dalej robić z tematem morfologii krwi. 

Jeśli chodzi o same badania to wynudziłem się jak mops. Książkę, którą ze sobą wziąłem przeczytałem w półtorej doby, pozostało mi więc rozmawiać z kolegą z pokoju. A to postać nie byle jaka,  zajmuje się programowaniem, dodatkowo skończył studia z zakresu budownictwa, a te trzy dni w zamknięciu wykorzystał na pisanie pracy inżynierskiej. Jak pokazał mi jedną stronę z samymi wzorami matematycznymi to moje oczy przybrały taki kształt @_@. Jak jeszcze próbował mi wyjaśniać szczegóły to wymiękłem, to nie na mój raczej humanistyczny umysł. Podziwiam takie osoby, bo przed historią związaną z wycięciem tarczycy miał jeszcze dużo poważniejszą sprawę onkologiczną. Mimo problemów skończył takie studia, zajmuje się rzeczami, o których nie mam pojęcia, a które są bardzo nam wszystkim potrzebne. W końcu przy złych wyliczeniach obciążeń budynku może dojść do tragedii. 

W sprawie mieszkania ruszyło się o tyle, że mamy wstępną propozycję ceny. W przyszły czwartek spotkamy się z naszymi sąsiadami zza ściany, aby omówić szczegóły. 

Szukamy też sami mieszkań w Sieci. Mi to już się chce czasem wyć jak widzę po raz tysięczny na jednym tylko portalu jakieś jedno, losowo wybrane do promocji mieszkanie. To samo mam jak widzę na kolejnych portalach te same lokale. Człowiek już nawet zapamiętuje jakieś detale i po sekundzie wie, że widział jakąś nieruchomość. Koszmar po prostu. Nie mówiąc już o tym, że duża część tych mieszkań zatrzymała się w czasie jakieś 20-30 lat temu. Choćby po podłogach to widać, przy oglądaniu takich miejscówek frustracja rośnie jeszcze mocniej. 

Wstępnie mamy wytypowane dwa adresy, jak się uda to może w kolejnym tygodniu podjedziemy zobaczyć choć jeden z nich. 

Dziś polecam: Deus Mortem (black metal), Doktor Misio (rock&roll, rock) oraz Ejszet Zenunim (melodyjny death metal, melodyjny black metal). 

Pozdrawiam!

czwartek, 19 stycznia 2023

Pendolino o nazwie ,,Czas".

Ostatnie dni to połączenie wizyt różnych osób kupujących od nas rzeczy z moimi działaniami związanymi z pracą. Poza tym od piątku idę na trzy dni do Centrum Onkologii na badania kontrolne. W sumie to dobrze, będę już spokojny i będę wiedział na czym stoję pod względem zdrowia. Szczerze mówiąc to ostatni raz, kiedy mogłem zostać zapisany na takie badania, pani doktor z ostatniej wizyty była mi przychylna. I to moim zdaniem się ceni. 

Czuję się trochę jak pasażer Pendolino o nazwie ,,Czas". Dni mijają mi błyskawicznie, ma to zalety jak i wady. 

W kwestii przeprowadzki obejrzeliśmy jak na razie dwa mieszkania, nie ma na horyzoncie jeszcze tego ,,jedynego". Sądzę, że przeprowadzka czeka nas bliżej wiosny (ale jak wiadomo założenia to tylko nasze pobożne życzenia), oczywiście życie może to zweryfikować. 

Dziś polecam: Meat Loaf (rock albumowy, rock stadionowy, hard rock, contemporary pop/rock), Matisyahu (reggae, dancehall, rock alternatywny) oraz Mayhem (black metal, death metal, proto-black metal). 

Pozdrawiam!



sobota, 7 stycznia 2023

Zamiana miejsc?

Pojawiła się ostatnio dość poważna oferta kupna naszego mieszkania. Rodzicielka poprosiła o pomoc agentkę ds. nieruchomości, jej wycena pokryła się z wyceną agenta pracującego dla drugiej strony. Teraz jeszcze trzeba dograć szczegóły związane z ceną zakupu oraz warunki przeniesienia się w inne miejsce. Wszystko pewnie może potrwać jakiś czas, nie mniej trzeba już szykować się do przeprowadzki. Powoli sprzedaję co da się sprzedać, co się nie da próbujemy oddać jak ktoś potrzebuje, a resztę pewnie się wyrzuci czy też zadzwoni po kogoś, kto zabiera takie rzeczy. Ogólnie jeszcze się nie stresuję tym, nie mniej pewnie się zacznie kiedyś stres jakiś. Z drugiej strony brak windy (a mieszkam na trzecim piętrze) z każdym rokiem działa na niekorzyść naszą, poza tym zmniejsza się chęć zmian w życiu. 

Dziś polecam: Deftones (rock alternatywny, nu-metal, metal alternatywny, post grunge, indie rock, rap metal, heavy metal, pop alternatywny, shoegaze), Deep Blue Something (rock alternatywny, pop rock) oraz Dead by April  (heavy metal, speed metal, metalcore). 

Pozdrawiam!

środa, 4 stycznia 2023

Riku Onda- ,,Pszczoły i grom w oddali"

Muszę powiedzieć, że ta książka może być zaliczona do 5 najlepszych książek przeczytanych w zeszłym roku. Nie sądziłem, że fabuła osadzona w czasie konkursu pianistycznego w Japonii może być tak intrygująca. Początkowo obawiałem się nieco sporej ilości muzycznych określeń, w skrócie nastawiłem się na przewagę elementów związanych z muzyką klasyczną (a jeśli o nią chodzi to nie za bardzo się znam, lubię niektóre utwory czy arie operowe i tyle). 

Na szczęście w praktyce okazało się, że o technicznej stronie takiego konkursu było w mniejszości. Najważniejszą kwestią było nakreślenie przez autorkę wydarzeń z życia kilkorga uczestników, które spowodowały, że wzięli udział w tym międzynarodowym konkursie dla pianistów. Drugi istotny element książki to opisy dotyczące samych zmagań na scenie. Dzięki nim dowiedziałem się z jakich etapów składa się tego typu wydarzenie kulturalne, ile trwa występ w danej części, a nawet jakie utwory są do wyboru dla uczestników. Ciekawym dodatkiem jest rozpiska kto co zagrał w danym momencie konkursu jeśli chodzi o głównych bohaterów, można sobie posłuchać jak brzmią te kompozycje (kod QR do serwisu z muzyką). Na końcu książki podane są z kolei wyniki opisanego konkursu pianistycznego. Jak dla mnie przyjemna lektura, łącząca w sobie kulturę ,,międzynarodową" z elementami kultury Japonii. Większy nacisk położony został przez autorkę na muzykę i lekko psychologiczne tło, nie mniej można się czegoś dowiedzieć o wyżej wymienionym kraju. 

Dziś polecam: Bloodywood (nu-metal, folk metal), Brymir (melodyjny death metal, metal symfoniczny, folk metal) oraz Budgie (rock, hard rock, heavy metal). 

Pozdrawiam!

piątek, 30 grudnia 2022

Podsumowanie roku.

Przede wszystkim jestem w szoku ile książek udało mi się przeczytać, 145, taka ilość robi wrażenie. Wprawdzie w latach ubiegłych zbliżałem się do okolic 100 książek na rok, jednak to i tak spora różnica w ilości. 

Mijający rok mogę zaliczyć do udanych, nie działo się nic co można nazwać nieoczekiwanym czy okropnym. Pewnym przejściowym problemem było zachorowanie na COVID. Na szczęście obyło się bez większych powikłań. Jeśli chodzi o śmierć Babci to też było od pewnego momentu do przewidzenia. Oczywiście nie mogę zaprzeczyć, że miewałem lepsze i gorsze chwile w ciągu tych ostatnich 12 miesięcy, jednak żaden z nich nie przyniósł nic podłamującego na całej linii itp. 

Nie robię żadnych planów czy założeń (postanowień) na Nowy Rok. Uważam, że wszystko co się z wyprzedzeniem dłuższym niż miesiąc czy dwa planuje może wziąć w łeb i tylko się rozczaruję. Poza tym wszelkie postanowienia wiążą się z reguły z jakimiś zmianami w życiu, a ja, okropny kunktator do zmian muszę dojrzeć. :D Dlatego jak coś będę wymyślał, to wezmę ten wpis do przeczytania, może mi przejdzie. A jak nie, to znaczy, że jednak warto próbować. Na marginesie dodam, że w przeszłości zamierzchłej jakiś lud (Majowie? Aztekowie?, nie pamiętam) robił coś zbliżonego. Jeśli ktoś miał jakiś pomysł, to najpierw analizowano go na trzeźwo, a potem pod wpływem alkoholu, jeśli nadal wydawał się warty wdrożenia w życie, wtedy wprowadzano zamysły w czyn. 

Na koniec zostawiam wiadomość związaną z jedzeniem (wypróbowane 28.12.2022); jeśli zachce się Wam kupić ,,kabanosy roślinne", zrezygnujcie. Jak dla mnie smakują jak trawa w kształcie ,,kabanosa". Dobrze, że były w ,.owadzim" sklepie za 1 złotówkę. To moja wskazówka na 2023 rok. :)

Dziś polecam: London Grammar (synth pop, indie pop, indie rock, rock alternatywny, indietronica), Lord Elephant (blues, blues rock, post-metal, stoner rock) oraz Lords of the Opium Church (rock&roll, rock, metal, sludge, stoner rock). 

Pozdrawiam!

czwartek, 22 grudnia 2022

Życzenia.

Życzę Wam, aby nadchodzący czas był spędzony w wybrany przez Was sposób, w jak najprzyjemniejszym miejscu i gronie. Poza tym życzę dużo pomyślności, zdrowia, radości ze Świąt Bożego Narodzenia. 

Na Nowy Rok życzę wszystkim odwiedzającym mój blog dużo zdrowia, uśmiechu, spokoju, a także pozytywnego zakończenia wszelkich trudnych sytuacji i naprostowania pogmatwanych ścieżek codzienności. 

Pozdrawiam!


piątek, 16 grudnia 2022

Dwie możliwości.

Nawiązując do ostatniej notki, mam dwie możliwości jeśli chodzi o zmianę pracy. 

Jedna to stanowisko portiera w filii jednego szpitala specjalistycznego. Praca dość wymagająca, bo dyżury 24 godzinne. Z drugiej strony zarówno sam budynek (jeszcze prowadzone są pewne prace remontowe przed otwarciem w styczniu) jak i wnętrza należą do klasy ,,wyższej" jeśli o standard chodzi. Do tego dojazd ode mnie z domu całkiem w porządku, z dojściem na piechotę na miejsce jakieś pół godziny. Byłem już na rozmowie kwalifikacyjnej, wiadomość o ewentualnym przyjęciu do pracy w nadchodzącym  tygodniu. 

Druga możliwość to stanowisko administratora w wydziale polityki społecznej Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego. Dziś byłem na rozmowie kwalifikacyjnej, wiadomość niezależnie od treści zwrotna po Świętach lub na początku 2023 roku. 

Dziś polecam: Klan (rock progresywny, rock psychodeliczny), Lipali (rock alternatywny) oraz Polan (bigbit, R&B). 

Pozdrawiam!



poniedziałek, 12 grudnia 2022

Zakręcone dni.

 Jakoś od ostatniego wpisu mam strasznie zakręcone dni. Wszystko łączy się z próbami sprzedaży różnych rzeczy w serwisach z ogłoszeniami. Mimo, że nie dałem na razie tam wielu przedmiotów to już są chętni na zakupy. Wymaga to ode mnie pewnego skupienia się na innych sprawach niż blog. 

Z książkami do recenzji dziwna sprawa, bo nadal ich nie mam. Pewnie czas przed Świętami jest niezbyt dobrym na szybkie dostawy. Dlatego w tym roku chyba nie będę w stanie zamieścić już nic co można nazwać recenzją książki. 

W tę środę dowiem się więcej w sprawie tych zmian w moim życiu. Ogólnie mówiąc chodzi o możliwość zmiany pracy, nic więcej na razie nie napiszę, żeby nie zapeszyć. :) 

Dziś polecam: Sons Of Kemet (jazz, Afrobeat, world, jazz awangardowy), Sons of Paradise (dub, reggae) oraz Sons of Texas (hard rock, heavy metal, southern rock). 

Pozdrawiam!


sobota, 3 grudnia 2022

Nadchodzi zmiana.

Jak się uda, to jeszcze przed Świętami pomęczę Was recenzjami książek. :) Na razie jednak temat musi zaczekać, bo nie mam materiałów jeszcze do opisania. 

Poza tym nadarzyła się okazja, która może wpłynąć na moją obecną sytuację życiową, na plus. Nie będę pisał na razie nic więcej, żeby nie zapeszyć itp. :) 

Dziś polecam: Chris Isaak (rock, folk, akustyczna), Climax Blues Band (blues rock, soft rock) oraz Cree (blues rock). 

Pozdrawiam!

środa, 30 listopada 2022

Literackie ciosy.

W poprzednim wpisie nie zaznaczyłem, że wziąłem z biblioteki jeszcze jeden zbiór opowiadań, Marka Hłaski (Ósmy dzień tygodnia i Cmentarze). Muszę powiedzieć, że dawno nie dostałem takiego strzału jak przy tej lekturze. Szczególnie drugie opowiadanie swoją atmosferą przywiodło mi na myśl dzieło Franza Kafki ,,Proces". U Hłaski bohater też nie wie przez pewien czas nic o powodach jego zatrzymania. Wszystko jest relacjonowane mu przez innych. Do tego marazm, szarość i beznadzieja końca lat 50. 

Drugi cios dostałem w czasie lektury ,,451 stopni Fahrenheita" autorstwa Raya Bradbury’ego. Wydaje mi się, że autora można uznać za swojego rodzaju wizjonera, na równi z chociażby Lemem. Stworzony przez niego obraz świata przyszłości w moim odczuciu można uznać za realny (albo coraz bardziej realny), gdy spojrzy się chociażby na rolę mediów w życiu niektórych osób. Znam przykłady chociażby z rodziny mojej, gdzie media (telewizja i gazety) są wyznacznikiem kierunku myślenia w każdej sprawie. Nie mówiąc już o tym, że według badań nadal spora część Polaków (chociaż pewnie jest to trend szerszy) nie czyta nawet jednej książki w ciągu roku. Jednej, jedynej książki! Jak dla mnie jest to rzecz niepojęta. 

Łącząc w całość elementy świata przedstawionego w drugiej z omawianych książek doszedłem do wniosku, że media plus brak zainteresowania książkami (czy też zakaz ich czytania jak u Raya Bradbury’ego) mogą wpłynąć na społeczeństwo niszcząco. W efekcie zastosowania takich technik można otrzymać istotę nie ciekawą świata, pozbawioną własnego zdania, nie mówiąc o wyciąganiu wniosków z medialnych przekazów. Jak dla mnie ,,451 stopni Fahrenheita" to jedna z lepszych pozycji, jakie przeczytałem w tym roku. 

Dziś polecam: Vanilla Fudge (acid rock, hard rock, rock psychodeliczny), Weezer (rock) oraz Warren Zevon (rock, folk rock).  

Pozdrawiam!