Pokazywanie postów oznaczonych etykietą coś wiem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą coś wiem. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 września 2019

Azjatyckie popołudnie i wieczór.

Był u nas mój brat cioteczny, urządziliśmy sobie popołudnie i wieczór spod znaku Azji. Zaczęliśmy od zupy krewetkowej (Staruszek stał się mistrzem, nawet bez odczuwania smaku- to od chemii- zupa wyszła wyjątkowo dobra), potem przyszła pora na sushi (kupne, bo nie mamy maty do rolowania tych cygar ryżowo-algowych), skończyliśmy puddingiem o smaku liczi (kupiłem wczoraj, odbiło mi zupełnie, bo cena nie należała do najmilszych). 

Poza udaną stroną gastronomiczną wizyta miała dla mnie też wymiar edukacyjny. Dowiedziałem się, że zepsułem moje CV. Wiem też, gdzie można jeszcze się udać on-line, by stać się widocznym dla pracodawcy. Ciekawe czy to coś pomoże. 

Pozdrawiam!

poniedziałek, 26 listopada 2018

Po przerwie.

Miałem krótką przerwę spowodowaną tym, że od piątku czułem się jakby walec po mnie przejechał. Prawdopodobnie chodziło o dość dużą zmianę w ciśnieniu atmosferycznym, jednak nie jestem pewny. 

W ostatni piątek nagromadziły mi się dwie sprawy do załatwienie, w urzędzie pracy i w miejscu mojego stażu. Okazało się, że w tym drugim miejscu miałem do odebrania skierowanie na badania. Wiem też kiedy zaczynam staż, od 4 grudnia. 

Dziś polecam: Brudne Dzieci Sida (punk rock), Bruno Wątpliwy (punk rock) oraz Chaotic Splutter (alternatywna, hardcore, grindcore). 

Pozdrawiam!

wtorek, 10 października 2017

Na najbliższą przyszłość.

Wiem już mniej więcej jak będzie wyglądał rozkład zajęć na tych kolejnych moich studiach. Co ciekawe po każdym większym bloku tematycznym będzie test z wiedzy. Czyli główka będzie musiała ostro pracować. :) 

Pobrałem też sylabusy z różnymi ważnymi informacjami dotyczącymi lektur obowiązkowych, form zaliczenia itp. Mam też już pierwsze opracowania przydatne według prowadzących te studia do nauki. 

Pozdrawiam!

czwartek, 21 września 2017

Po mini-przeprowadzce.

Wczoraj Rodzicielka otrzymała opis zdjęcia RTG, tak jak sądziliśmy to ostroga na pięcie. Teraz czas na jakieś działania ze strony fizykoterapeuty czy coś. 

Za nami zamiana mebli z kolegą Staruszka z liceum i z bratem stryjecznym staruszka. Pierwsza część miała miejsce w środę, kiedy to przyjechał kolega Staruszka, razem zajęli się demontażem pewnych części kanapy. Nie obyło się bez szlifierki, bo śruby jakimi przymocowano skrzynię na pościel do kanapy właściwej wyglądały jakby pochodziły z innej planety. Nie miały żadnego łebka, otworu, niczego za co można by je złapać. Po odłączeniu elementów od siebie kolega Staruszka zadzwonił po swojego syna, który wraz ze swoim kolegą znieśli te meble do samochodu. Przy okazji nie mogłem się nadziwić jak potężnie zbudowany jest syn tego kolegi, a moje oczy zrobiły się już kwadratowe jak sam zniósł do auta fotel, który ciężko nawet było po podłodze przesuwać. Uwaga, zrobił to trzymając fotel do góry nogami, a cały mebel wziął na plecy. No po prostu szok. Dziś z kolei koło 12 Staruszek podjechał do swojego brata stryjecznego, aby tam nadzorować pakowanie kanap i tego fotela z regulacją elektryczną. Firma przewozowa spisała się profesjonalnie i na 5+. Wszystko zabezpieczyli przed deszczem, zamontowali nóżki i inne elementy rozmontowane do transportu itd. Jedyny mankament tych mebli to zapach dymu papierosowego, który wgryzł się w materiał z którego są wykonane te meble. Poza tym wszystko jest cacy. :)

Zrezygnowałem z czytania ,,Ulissesa" po jakichś 110 stronach, uznałem, że męczyć się czytaniem to szczyt głupoty. Sięgnąłem za to po ,,Miłość w czasach zarazy" Marqueza i jak na razie zostałem wciągnięty w świat przedstawiony. 

Pozdrawiam!

wtorek, 19 września 2017

Coś wiadomo.

Rodzicielka jutro otrzyma opis zdjęcia tej swojej pięty, bo dziś pani doktor musiała wcześniej wyjść. Staruszek dostał kolejną porcję antybiotyku, potem zobaczymy w jaką stronę cała sytuacja pójdzie. 

Zdenerwowałem się nieco, bo przez jakąś godzinę nie można było dodzwonić się do Babci. Ostatecznie wszystko się wyjaśniło i jest OK. 

Pozdrawiam!