Odpoczywam sobie.
Bowiem jeszcze w piątek musiałem jechać do urzędu pracy po skierowanie na staż. Dla mnie to już jest istne przegięcie. Wydaje mi się, jakbym wypełnił już pół tony wniosków, papierów, by przez trzy miesiące poznawać administrację od kuchni. A zupełne wariactwo jest z tym, że raz na miesiąc będę musiał do urzędu pracy jeździć z jakąś listą obecności. Mamy XXI wiek, a pewne sprawy są jak w średniowieczu załatwiane.
Dziś polecam: Loudness (j-rock, heavy metal, hard rock), Lucie (pop rock, rock alternatywny, hard rock) oraz Kill the Noise (dubstep, electro house).
Pozdrawiam!