Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Blaze of Gunfire. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Blaze of Gunfire. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 czerwca 2022

Słomiany syn.

Idąc tropem sformułowania słomiany wdowiec stworzyłem wyżej wymienione. Dziś Rodzicielka pojechała nad morze. Do towarzystwa ma swoją koleżankę z pracy, teraz obydwie na emeryturze (już od wielu lat) mogą skorzystać z dobrodziejstwa wolnego czasu. Początkowo zazdrościłem nawet, chociaż mało co bym skorzystał. Niemal na pewno nie byłoby tam nikogo w podobnym do mojego wieku, poza tym nawet jakbym chciał to wyjazd był tylko dla emerytów. Z drugiej strony jak zapowiedzieli falę upałów, to wolę chyba siedzieć w domu. Bo rozpalona do czerwoności plaża to nie dla mnie. 

Upał daje mi w kość, dobrze przynajmniej, że mury kamienicy się jeszcze nie nagrzały za mocno. Poza tym mam zainstalowany klimatyzator (taki z rurą, więc okienko małe na balkon musi być z dekielkiem z kartonu, sam sprzęt hałasuje jak mały agregat, nie mniej schładza 2-3 stopnie w pokoju). 

Dziś polecam z Bandcampa: Billy Don Burns (americana, outlaw country, folk, country), Blaze of Gunfire (chillwave, dark synthpop, darkwave, retrowave, synthwave) oraz Bomb Out (hardcore punk, punk). 

Pozdrawiam!