Pokazywanie postów oznaczonych etykietą psycholog. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą psycholog. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 lipca 2017

W domu. Plany.

Wczoraj wróciliśmy z działki, nie miałem za bardzo siły na pisanie nowej notki, dlatego obrobiłem jedynie komentarze. Ogólnie wyjazd mogę udać za udany, las, świeże powietrze, to wszystko jest na plus. Poza tym odwiedziliśmy skansen w Sierpcu, jak dla mnie wymarzona wycieczka, bo lubię dowiedzieć się jak kiedyś żyli ludzie. Na minus zaliczyć muszę jak zwykle papierosy palone przez wujka, jego ,,cenne" porady dotyczące życia właściwie każdego z bliższej i dalszej rodziny oraz niemal ciągłe zajmowanie się polityką (zarówno w rozmowach jak i poprzez oglądanie TV). Sytuację pogarszają zupełnie odmienne postrzeganie świata, co niestety prowadziło często do kłótni. Wujek jest tak nastawiony na jedną z opcji politycznych, że nie da sobie nic powiedzieć. Do tego niemal cały czas przy oglądaniu relacji z Sejmu dogadywał posłom opozycji nazywając ich głupkami, idiotami itp. Jak dla mnie czas urlopu powinien być raczej wolny od spraw politycznych, a od bezsensownych dywagacji w szczególności (nikt nie był w stanie przekonać oponenta do swoich racji).

Powstał też pomysł wyjazdu w październiku na Lanzarote. Ja, Rodzicielka i ciocia, na tydzień, może dwa. Ale na razie cała sprawa jest pewna na jakieś 20% najwyżej.

Z wyjazdu przywiozłem sobie całkiem elegancki słoiczek (a może bardziej kubeczek z nakrętką jak od słoika) ze słomką do napojów. Jak dla mnie niezła pamiątka. :)

Jestem w szoku po tym jak dowiedziałem się o śmierci Chestera Benningtona z Linkin Park. Normalnie nie ogarniam tego wszystkiego, może LP to nie jest jedna z moich najbardziej ulubionych grup, jednak po takich wieściach jest mi smutno. 

Wczoraj i dziś przekonałem się, że mam problem z kontrolowaniem swoich emocji. Dlatego postanowiłem przemyśleć sprawę w czasie kolejnego wyjazdu (tym razem na Mazury) o zapisaniu się do psychologa. Poza tym mógłbym powalczyć z innymi moimi problemami, co wydaje się być całkiem sensowną wizją.

Na dokładkę Babcia znów została omotana przez jakiegoś przedstawiciela handlowego (spuszczam zasłonę milczenia na sam fakt wpuszczenia go do mieszkania). W tę środę podpisała umowę na ratalny zakup filtra do wody, który montuje się na kran. Nie wiadomo gdzie to ustrojstwo zostało zrobione, żadnych znaków nie nosiło poza prawdopodobnie oszukanymi informacjami o rzekomo amerykańskim pochodzeniu patentu na ten syf. Całość odebrał dziś Staruszek i po południu poszliśmy na pocztę odesłać ten filtr. A dla firmy naciągającej starsze osoby mam przekaz od Lecha Janerki, aby sobie takie gadżety (za 600 złotych) wsadzili. Dokładnie tam! 

Dziś jest: Dzień aproksymacji Pi i Europejski Dzień wsparcia dla Ofiar Przestępstw z Nienawiści

Pozdrawiam!