Ostatnio zacząłem wracać do aktywności, które kiedyś mi się spodobały w jakimś stopniu. Wczoraj odkopałem program do tworzenia grafik na komputerze i zrobiłem kilka prób. Z ciekawostek mogę dodać, że jak do tej pory przerobiłem już sporo kwestii związanych z literaturą (tworzę, choć dość domorośle i może nawet ciut grafomańsko), muzyką (w prostych programach coś tam ,,montowałem") i ze sztukami wizualnymi (trochę w pastelach, trochę w grafice komputerowej).
Przygotowania weszły u mnie w decydującą fazę. Mamy niemal wszystko zrobione w kwestii jedzenia. Tylko zostają jakieś poprawki, albo dokończenie dań. Dziś byliśmy po choinkę, Rodzicielka jak zwykle się postarała zdobiąc ją (złoto i czerwień w tym roku królują). Na razie nie czuję atmosfery, jednak to dla mnie charakterystyczna rzecz.
Mam nadzieję, że mimo wszystko nadchodzące dni będą dla Was pełne znajomych, Świątecznych zapachów, smaków itp. A ewentualne braki osobowe uda się nadrobić chociażby na łączach internetowych (sami planujemy takie połączenia on-line z rodziną od strony Staruszka).
Dziś polecam: Cane Hill (nu-metal, industrial metal, metal alternatywny, metalcore), Children of Aegean (instrumentalna, stoner rock, rock) oraz Country Joe And The Fish (acid rock, rock psychodeliczny, folk rock).
Pozdrawiam!