Byłem dziś w urzędzie pracy, dostałem kolejne skierowanie na staż, dlatego w przyszłym tygodniu muszę sprawę dość szybko załatwić. Szczerze mówiąc nie spodziewałem się takiego obrotu spraw, z drugiej jednak strony nie ma co płakać tylko muszę działać.
Po powrocie byłem z Rodzicielką na zakupach. A na obiad mieliśmy coś, co nazywam tradycyjnym daniem z Polski: ziemniaki, kalafior, jajko sadzone, sałatka z pomidora, a do tego zsiadłe mleko. Smak genialny, mimo pewnej prostoty połączeń składników. :)
Pozdrawiam!