Zgodnie z powyższym założeniem przez ostatni pół roku (co najmniej) nabywałem kilogramów. Jednak jak zważyłem się w zeszłym miesiącu to lekko się wystraszyłem. Dotarłem niemal do 76 kilogramów, co jest moim najwyższym wynikiem od lat. Postanowiłem wdrożyć ćwiczenia, w tym te z waterbagiem od rehabilitanta. Już wzmocniłem sobie mięśnie nóg i brzucha. Jak zważyłem się kilka dni temu ubyło mi 0,8 kilograma, co uważam za pewien sukces. Może nie dojdę do sylwetki kulturysty, jednak jak schudnę nieco to tylko dla mnie dobrze będzie.
Dziś polecam: Sarcófago (thrash metal, black metal, death metal), Schandmaul (rock średniowieczny, folk rock) oraz Scorpion Child (hard rock, rock psychodeliczny, blues rock, heavy metal).
Pozdrawiam!