Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wolfsheim. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wolfsheim. Pokaż wszystkie posty

sobota, 28 września 2019

Nie jestem joginem.

Chyba wczoraj, przed południem, gdy wpadło mi do głowy, by zostać joginem coś sobie uszkodziłem lekko w kolanie. Bo jak poszedł mój brat cioteczny to kolano zaczęło mnie dziwnie boleć. Do teraz jeszcze daje mi trochę znać o sobie. Najwyraźniej nie nadaję się do roli jogina/fakira. 

Dziś polecam: Within the Ruins (metal progresywny, metalcore), Wizzard (glam rock) oraz Wolfsheim (synth pop). 

Pozdrawiam!