Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Roland Topor. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Roland Topor. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 lutego 2018

Wyprawa do biblioteki.

Poczułem ostatnio głód książek, dlatego wybrałem się do biblioteki. :) Wziąłem parę książek Lovecrafta, ostatnią nie przeczytaną z biblioteki książkę Topora i antologię poezji hiszpańskiej. 

Udało mi się skończyć dziś ten komentarz potrzebny na weekend. Muszę powiedzieć, że nie było to łatwe ale jakoś dałem radę. 

Dziś polecam projekt o nazwie Myrkur. Niby tworząca go główna postać Amalie Bruun określiła swoją muzykę jako black metal, jednak ja tam odnajduję więcej innych wpływów. Może nie jest to propozycja dla fanów (pewnie nie uznają projektu za true black metalowy), jednak dla pozostałych osób to swoista muzyczna podróż, w skandynawskie klimaty prezentowane zza oceanu. :) 

Pozdrawiam!

piątek, 26 stycznia 2018

Znów hałasy. Biblioteka.

Znów w tej kawalerce co od grudnia trwa remont dziś były jakieś głośne prace. Do tego na jakieś pół godziny została wyłączona woda, a teraz jest, tylko słabo ciepła. Nie wiem co o tym myśleć. 

Odwiedziłem dziś bibliotekę, wybrałem kolejne książki Topora i Capote. Dwie już przeczytałem. :D 

Dziś polecam: Skunk Anansie (od popu, przez rock, po elektronikę nawet; do tego Skin-wokalistka wymiata całościowo), Son House (Delta blues) oraz Soulsavers (alternatywa, elektronika, choć nie tylko).

Pozdrawiam!

środa, 17 stycznia 2018

Książkowo.

Wypożyczyłem sobie z biblioteki książki Rolanda Topora, Emila Zoli i Trumana Capote. Jak na razie przeczytałem zbiór opowiadań Topora, najbardziej rozbroił mnie ,,Sznycel górski". Całość można opisać jako połączenie czarnego humoru i absurdu, z odrobiną makabry. Czyli ogólnie rzecz ujmując coś dla mnie. :)

Śnieg zagościł na trochę w stolicy, dziś też padał przez jakąś godzinę. Mam nadzieję, że na dłużej zostanie. 

Zastanawialiście się może jak zabrzmi Metallica połączona z The Beatles? Znalazłem odpowiedź na to pytanie w postaci grupy Beatallica. Na dłuższą metę nie polecam, raczej należy ją traktować jako ciekawostkę muzyczną.

Pozdrawiam!