Autor: Thomas Rid
Tytuł: ,,Wojna informacyjna".
Wydawnictwo: Bellona
Rok wydania: 2022
Ilość stron: 605
Tłumaczenie: Fabian Tryl
Moja ocena: 7,5/10
Dzięki wydawnictwu Bellona miałem możliwość zapoznania się z wyżej wymienioną książką.
Czy zastanawialiście się nad tym, jak naprawdę wygląda praca agentów wywiadu, działalność trolli działających w Sieci i wszystkich innych osób, które wspierają maszynę dezinformacji? Czy akcje największych wywiadów na świecie przypominają te z filmów akcji?
Po lekturze ,,Wojny informacyjnej" mogę odpowiedzieć, że w większości wypadków filmy, a rzeczywistość to zupełnie różne sprawy. Dezinformacja w największej mierze to praca z papierami (dziś bardziej z plikami komputerowymi), tworzenie fałszywych tropów, przekierowywanie uwagi odbiorców takowej w żądaną stronę, ewentualnie takimi metodami można polaryzować jakieś grupy społeczne, ewentualnie destabilizować sytuację w państwie-celu ataku.
Autor omawianej publikacji jest ekspertem do spraw dezinformacji, zdobywał doświadczenie zawodowe w Paryżu, Waszyngtonie, w Niemczech. Jako profesor Studiów Strategicznych działa na Uniwersytecie Johnsa Hopkinsa w Baltimore. W 2017 roku zeznawał przed komisją do spraw wywiadu Senatu USA w związku z podejrzeniami o wpływy Rosji na wyniki wyborów prezydenckich w 2016 roku.
Kilka z akcji wywiadowczych opisanych w książce, które pokazują możliwości naszych umysłów:
1. Światowy Festiwal Młodzieży Berlin 1951. CIA zaczęła wspierać grupy z NRD w opiece nad więźniami politycznymi, tak naprawdę służyły one do szerzenia środków aktywnych. Jednym z elementów gry wywiadowczej było podważanie idei Festiwalu jak i całego socjalizmu. Uczyniono to poprzez emisję fałszywej gazety młodzieżówki NRD, a także przekazywanie broszur o takim wydźwięku za pomocą balonów (na tereny radzieckich wpływów). Późniejsze działania polegały m.in. na nękaniu administracyjnym czyli wpływaniu poprzez sfałszowane dokumenty na firmy w NRD oraz na ich odbiór w Europie.
2. Akcja KGB ,,czerwone swastyki" z 1957 roku. Agenci wykorzystując jeszcze dość żywe wspomnienia o wojnie zaczęli podsycać w Niemczech Zachodnich wrażenie, że neonaziści rosną w siłę. Malowano czerwone swastyki na synagogach, demolowano żydowskie cmentarze, wszystko po to, aby polaryzować społeczeństwo oraz obniżać zaufanie do RFN. Podobne działania miały miejsce także w Anglii, we Włoszech i w Stanach Zjednoczonych.
3. Operacja ,,Neptun" z 1963 roku (początek, sama akcja w 1964). Na terenie obecnych Czech (wtedy Czechosłowacji) w jeziorze Czarnym znaleziono skrzynie ze sfałszowanymi funtami brytyjskimi i sprzętem do tworzenia fałszywek. KGB postanowiło wykorzystać odkrycie do podłożenia na dno jeziora dokumentów, które miały pogrążyć kilku wysokich rangą urzędników z Niemiec Zachodnich. Wydobycie pustych w tamtym momencie skrzyń filmowała czeska telewizja. Agenci bezpieki zabrali je pod pozorem rozbrojenia mechanizmów zabezpieczających (przy siłowym otwarciu skrzyni zawartość ulega uszkodzeniu). W międzyczasie KGB wysłała właściwe dokumenty. Ich wypłynięcie spowodowało kolejne działania przeciwko RFN. Wznowiono zawieszone sprawy wobec urzędników, którzy mieli w przeszłości powiązania nazistowskie, rozpoczęto kilkadziesiąt spraw, a w 1965 roku wydłużono okres przedawnienia zbrodni nazistowski o 4 lata.
4. W 1978 roku KGB tworzy fałszywy podręcznik armii USA. Poprzez wykorzystanie szeregu środków aktywnych agenci z Moskwy chcą wykazać, że CIA ma coś wspólnego ze śmiercią włoskiego polityka Aldo Moro.
5. 1990-2014 to okres nazwany przez autora książki ,,czasem hakerów". Znaczenie dziennikarzy w przekazywaniu mniej lub bardziej świadomie środków aktywnych do szerszego grona odbiorców zaczyna nieco spadać na rzecz Internetu i multimediów. Te drugie odegrały znaczną rolę w walce ukazanego na okładce ,,Wojny informacyjnej" osobnika (w obecnej sytuacji geo-politycznej nie wymienię nazwiska). Wykorzystał on fałszywe nagranie (z pomocą FSB), które poddawało w wątpliwość moralność prokuratora generalnego (traci stanowisko), w 1999 roku Borys Jelcyn rezygnuje z urzędu prezydenta, potem wiadomo kto zaczyna swoje rządy. W tym samym roku powstaje Kompromat, strona internetowa (pod patronatem agentów z wiadomego państwa). Służy ona do publikowania wszelkiego typu materiałów kompromitujących znane osoby, w tym polityków. Połączenie Internet-dziennikarze okazało się mistrzowskie, haczyk zarzucony w Sieci poprzez użycie środków aktywnych działa na media, które podsycają tylko działania agenturalne.
6. W 2016 roku w USA szykowano się do wyborów prezydenckich. Sztab Hillary Clinton padł ofiarą kierowanego z terytorium wiadomego państwa przekrętu o nazwie phising. Hakerzy działający na rzecz wiadomego przywódcy podszyli się pod znaną firmę od wyszukiwarki internetowej i wysłali parę maili o próbie przejęcia konta (w tym konta mail). Osoba ze sztabu wyborczego po otrzymaniu takiego maila zachowała się zgodnie z logiką i wysłała wszystkie dane do informatyków. Ci zaczęli podejrzewać podstęp, odesłali link do wiarygodnej strony, gdzie można zmienić hasło. Niestety odbiorca wybrał przez pomyłkę zły link (fałszywy, pewnie wisiał sobie w wiadomości dołączonej do korespondencji całej) i wszystkie hasła, w tym do komputerów sztabu pani Clinton poszły w świat (dokładniej na Wschód). Potem jak wynika z badań autora omawianej książki podobnie zadziałało jeszcze parę osób związanych z wyborami. Pula zainfekowanych komputerów rosła, a dane z maili spływały szerokim strumieniem. Agenci z wiadomego kraju zaczęli negocjacje m.in. z właścicielami Wiki Leaks, z Anonymous, aby umieścić wrażliwe dane w jak największej ilości miejsc w wirtualnej rzeczywistości. W taki sposób dokonano chyba największego ataku hakerskiego z politycznym tłem (udanego w dodatku).
Recenzowana książka wpisuje się według mnie mocno w obecne wydarzenia na Ukrainie. Mogę się założyć ile wysiłku wkładają w dezinformacje wzajemną wszystkie zainteresowane strony. Wystarczy spojrzeć na gromadzone w sprawdzonych miejscach Sieci kłamstwa dotyczące wojny na Ukrainie, fałszywe tropy i wszelkiego rodzaju środki aktywne mające na celu chociażby zniechęcanie ludzi do pomocy. Jest to coś w rodzaju najwyższego etapu działań wywiadowczych, jakie opisał autor, agencje wywiadowcze czerpią garściami z doświadczeń poprzedników, a efekty swoich działań potęgują poprzez Internet i media. Dzięki tej pozycji można prześledzić historię dezinformacji, zrozumieć działania nam współczesne i dobrze znane, a także wysnuć wnioski co do tego jak może wyglądać przyszłość wojny informacyjnej.
Plusy i minusy:
+ Analiza dezinformacji na przestrzeni wielu lat, w warunkach przed i po II Wojnie Światowej, w czasie przemian ustrojowych jak i w warunkach współczesnych (od 1921-2017 roku).
+ Omówienie wpływu agencji wywiadowczych na politykę (wycieki danych, wpływanie na wyniki głosowań i wyborów). Ukazanie jak proste błędy paru osób doprowadziły do wycieku danych ze sztabu wyborczego H. Clinton w 2016 roku, omówienie całości od strony badań i doświadczenia autora w obszarze bezpieczeństwa.
+ Ukazanie różnorodności środków aktywnych oraz ich modyfikacji na przestrzeni lat.
+ Spora różnorodność opisanych akcji dezinformacyjnych.
+ Ukazanie pracy agentów specjalnych od strony mniej spektakularnej (jak przedstawia się to w filmach).
- Książka chwilami zbliża się za mocno do rozprawy naukowej, traci odrobinę na przejrzystości w tych momentach.
- Zdarzają się zbędne powtórzenia treści z sąsiadujących rozdziałów (forma przypomnienia, jednak powtarzana treść za mocno przypomina to co przeczytało się przed chwilą, brak parafraz).
- Rozdział o współczesnych środkach aktywnych (wirtualnych) odrobinę niejasny z językowego punktu widzenia. Przydałby się mały słownik najważniejszych pojęć z dziedziny informatyki użytych przez autora.
Pozdrawiam!