Blog stanowi kontynuację historii z bloga Codzienność Skrzeczy z Interii. Opowieści złożone z elementów mozaiki, jaką jest życie.
wtorek, 30 sierpnia 2022
Hyste`riah- ,,Badassery".
czwartek, 25 sierpnia 2022
Snake Eyes- ,,No one left to die".
Recenzowany album uważam za całkiem dobry, zespół umie poruszać się w różnych stylistykach gitarowego grania, do tego w ramach jednego kawałka potrafi zmienić charakter utworu (głównie przez zmiany tempa, czasem przez działania techników dźwięku). Wokalista chwilami trochę znużył mnie swoim growlingiem, zmiany przy mikrofonie uważam za dobre posunięcie, dzięki temu krążek nabrał w tych momentach pewnej świeżości. Podsumowując mogę napisać, że zespół Snake Eyes jest warty zapoznania się z ich twórczością.
sobota, 20 sierpnia 2022
Praca zbiorowa- ,,Przedwojenna Polska w liczbach".
Autor: praca zbiorowa
piątek, 12 sierpnia 2022
R.O.D.- ,,Hate speech".
sobota, 6 sierpnia 2022
Pierre Clostermann- ,,Wielki cyrk".
wtorek, 2 sierpnia 2022
Formis- ,,Pogromca".
piątek, 29 lipca 2022
Lucio Russo- ,,Świat przed Kolumbem. Kontakty między cywilizacjami".
poniedziałek, 25 lipca 2022
Christopher Macht- ,,Adolf Hitler. Mój dziennik".
Autor: Christopher Macht
Tytuł: ,,Adolf Hitler. Mój dziennik".
Wydawnictwo: Bellona
Rok wydania: 2022
Ilość stron: 342
Moja ocena: -
Dziękuję wydawnictwu Bellona za możliwość przeczytania omawianej książki.
Autor ma polskie korzenie (z Pomorza Zachodniego). Zajmuje się głównie tematyką II Wojny Światowej i Adolfem Hitlerem.
Zdecydowałem się umieścić link do okładki i innych informacji z prostej przyczyny. Nie chcę na swoim blogu umieszczać postaci tak negatywnych jak Adolf Hitler (nawet na zdjęciu).
Książka nie dostanie też ode mnie oceny, bowiem nie jestem w stanie takiej wystawić. Przede wszystkim wiąże się to z faktem, że sam pomysł publikacji zapisków (prawdziwych czy stylizowanych na takie) nazistów uważam za rzecz dyskusyjną. Dziennik ten to kreacja, fikcyjny zapis przemyśleń dyktatora z lat 1930-1945. Niestety nie ma o tym wzmianki wyraźnej. Dopiero po pewnym czasie zapaliła mi się w głowie lampka, że takie zapiski chyba nie istnieją. Wtedy też zauważyłem mały dopisek na jednej ze stron tytułowych. Brzmi on tak: ,,Niniejsza publikacja mimo nadanego jej charakteru paradokumentalnego jest fikcją literacką, a zbieżność imion i nazwisk jest przypadkowa".
Sam wizualny aspekt książki jest ciekawy, bowiem strony udają te, jakie mógł mieć zeszyt (notatnik) z tamtych czasów. Niestety w tym miejscu kończą się rzeczy na plus tak naprawdę.
Z zapisków tego ,,dziennika" wyłania się obraz dyktatora z wielkim ego, wyobrażającego sobie, że jest równy bogom, a w rzeczywistości ma problemy zdrowotne, jest uzależniony od leków i narkotyków. Frustrujące w odbiorze były częste powtórzenia o charakterze antysemickim, w odniesieniu do osób z którymi rzekomo dyktator miał kontakty. To samo w kwestii obaw przywódcy III Rzeszy o zrobienie mu zdjęcia w kąpielówkach (nie wiedziałem czy mam się śmiać czy płakać w tych miejscach). Mały plus można dać za zdjęcia pojawiające się co jakiś czas, pokazują Hitlera w różnych sytuacjach życiowych (ale nie ma wśród nich żadnego, o które tak drżał ten fikcyjny zbrodniarz).
Książka nie przynosi wielu nowych dla mnie informacji o tej postaci, o wiele więcej dowiedziałem się z serialu dokumentalnego. Brakuje też komentarza historycznego, nie ma nawet najmniejszej wzmianki o tym co działo się na świecie i w Europie w roku opisywanym w danym momencie. Dla osób nie zaznajomionych z meandrami przebiegu II Wojny Światowej książka może przynieść więcej szkód niż pożytku. Wolę nie myśleć o tych, którzy uwierzą, że to zapiski Hitlera i na przykład zaczną traktować tę książkę jak jakiś rodzaj przewodnika dla siebie czy drogowskazu.
Autor nawiązuje też do epidemii koronawirusa (używa nazwy DIVOC na oznaczenie wirusa), a całość umieszcza w śnie Führera. To kolejny moment w którym nie wiedziałem jak mam zareagować.
Plusy i minusy:
+ Stylizacja stron na stary zeszyt.
+ Zdjęcia przedstawiające opisywane postaci (te najważniejsze).
- Brak wyraźnej informacji (tylko mała wzmianka na stronie tytułowej) o fikcyjnym charakterze dzieła.
- Brak komentarza historycznego do zdarzeń z danego roku wojny.
- Wątpliwa postać do przedstawienia jej przemyśleń.
Pozdrawiam!
czwartek, 21 lipca 2022
Bottlekopf- ,,The jokes are over".
wtorek, 19 lipca 2022
Trochę komplikacji.
Rodzicielka wróciła 10 lipca znad morza. Od razu widać było, że nie czuje się najlepiej. Początkowo było podejrzenie, że to przeziębienie. W ogóle sporo osób w ośrodku coś złapało, kaszel, kichanie, to było coś powszechnego pod koniec pobytu. W miarę upływu dni sytuacja się nie polepszała. Ostatecznie w ten piątek udało się zamówić wizytę u lekarki. Poza lekami Rodzicielka dostała zalecenie zrobienia testu na koronawirusa. I wyszedł pozytywny. Co prawda nie jest to wyrocznia i ostateczna diagnoza, nie mniej coś jest na rzeczy. Też od paru dni czuję się do bani, męczy mnie odrobinę większy kaszel niż zwykle (taki na tle alergicznym), dołączył też katar. Ogólnie jednak samopoczucie mam w granicach 6.5-8/10. Pewnie trzy dawki szczepionki dały mi tyle, że objawy nie są jakieś poważne. Nie mniej sytuacja, o ile to naprawdę COVID jest trochę skomplikowana (bo pewne plany się muszą przesunąć, no ale trudno).
Dziś polecam: Popol Vuh (rock, krautrock, rock progresywny), Portrayal Of Guilt (black metal, grindcore, post-hardcore, screamo) oraz Portugal. The Man (rock alternatywny, rock psychodeliczny, pop psychodeliczny, rock eksperymentalny, indie rock).
Pozdrawiam!







