sobota, 3 lutego 2024

Nic się nie dzieje. Jestem kunktatorem. Kolana pod specjalnym nadzorem.

Nic wartego uwagi się u mnie nie dzieje. Poza tym jako przeokropny kunktator (a może Kunktator) nie mogę zmusić się do pisania. Może to i lepiej, wyduszać na siłę jakichś wielkich przemyśleń nie zamierzam. 

Jedynym wydarzeniem z ostatnich dni wartym zanotowania była moja wizyta w Centrum Onkologii. Znów zdołowałem się maksymalnie patrząc ile osób leczy się w tym ,,molochu". Do tego wizyta nieco się przesunęła (jedna z pacjentek wspominała w rozmowie z inną, że kiedyś czekała trzy godziny to tego gabinetu co ja byłem zapisany). Od razu zdołowałem się jeszcze bardziej, bo trzy godziny czekania to jednak bardzo długo. Na szczęście wszystko przesunęło się o jakieś 40 minut jedynie, na plus zaliczam też spotkanie z bardzo sympatyczną panią doktor (ta sama co wystawiała mi wypis jak byłem na kontroli trzydniowej). Wyniki mam w porządku, mam się meldować u swojej endokrynolog, w CO mam być niemal równo za rok (w styczniu). 

Ostatnio coś zaczęły mnie męczyć kolana. Ból nie jest jakiś wielki, jednak chwilami przeszkadzało mi to. Na razie wdrożyłem kurację lekową, którą zalecił mi rehabilitant jak pomagał mi wrócić do względnej formy po artroskopii. 

Wklejam zdjęcia z września, aby nieco rozjaśnić te chłodne i wietrzne dni. 



Widok wieczorny na pobliski budynek, z dużym napisem SMB ,,Imielin", do której należymy. Grążele w drodze do lasu Kabackiego. Wcześniej inny widok na to samo oczko wodne. 

Dziś polecam: Johnny Cash (country, rock&roll, folk, blues, gospel), Kadavar (hard rock, rock psychodeliczny, stoner rock) oraz Këkht Aräkh (black metal, ambient). 

Pozdrawiam!


niedziela, 14 stycznia 2024

Zniesmaczenie marnotrawstwem.

Kilka razy jak wchodziłem do pomieszczenia, gdzie mamy nasze śmietniki natknąłem się na spore ilości wyrzuconej żywności. Zwłaszcza moje wzburzenie wywołało to, że ktoś wywalił pół opakowania bułki krojonej. Rety. Są ludzie, którzy taką bułkę kupują sobie rzadko, bo ich nie stać z różnych przyczyn. A inna osoba kupuje za duże dla siebie opakowanie, po czym wyrzuca połowę do śmieci. Przecież można kupić mniejsze opakowanie, bo wytwórcy zauważyli, że nie każdy zje taką dużą porcję. Można też oddać zdatne jeszcze do zjedzenia produkty do jadłodzielni, względnie oddać komuś potrzebującemu jak znamy takie osoby. Potem wszyscy dziwią się, że w Polsce co roku marnuje się ok. 5 milionów ton żywności rocznie. Owszem na przestrzeni lat zdarzało się nam coś wyrzucić, bo zapomnieliśmy o tym czy coś. Nie przypominam sobie za to, żeby ktoś wyrzucił u nas pół opakowania pieczywa. Dla mnie to jest coś niesmacznego i trudnego do zrozumienia. 

Może należy iść z duchem Japonii, gdzie szanuje się żywność przez pewnego rodzaju legendę. Wierzy się tam, że w każdym ziarenku ryżu mieszka bóstwo, które może się na nas gniewać, jak wyrzucimy ryż. Sądzę, że dzięki temu dałoby się ograniczyć porcje jedzone przez ludzi, a co za tym idzie ilość śmieci. Bo nie ma co się oszukiwać, że niektórzy biorą sobie do jedzenia fury, po czym rezygnują dość szybko z tego rezygnują. 

Dziś polecam: Riverside (rock progresywny, metal progresywny), Saga (rock) oraz Serj Tankian (hard rock, rock alternatywny, heavy metal, metal industrialny, metal progresywny, metal alternatywny, art rock, art pop, muzyka filmowa, modern classical). 

Pozdrawiam!


wtorek, 2 stycznia 2024

Po świętowaniu.

Jakoś aura za oknem spowodowała u mnie lekki spleen po świętowaniu. Nie mniej wszystko ograniczyło się do lekkiej niechęci do działań wszelakich, nie tak jak w latach ubiegłych. 

Wigilia minęła w dobrej atmosferze, w towarzystwie takim samym jak rok temu. Organizacyjnie było o wiele lepiej, zaczęliśmy świętowanie około 18, skończyliśmy po północy. Rok temu zaczęliśmy wszystko koło 20 dopiero, więc jest na plus to. Jedzenia znów było multum, szczególnie wędzony węgorz zrobił mi wieczór (co dziwne ryby smażone to dla mnie niezbyt smaczny kąsek, ryby wędzone, śledzie itp. jem). W kwestii zdrapek udało się zbliżyć do zeszłorocznej wygranej, 76 złotych wobec 82 złotych wtedy. 

Przed Sylwestrem przyszła do nas moja Mama Chrzestna (skorzystała z tego, że mieszka po drugiej stronie ulicy), miała w ostatnim czasie sporo problemów zdrowotnych w domu. Widać było, że chciała odetchnąć od tego wszystkiego. 

W Sylwestra siedzieliśmy w domu, zjedliśmy sałatkę z pieczarkami, tatara, śledzie pod pierzynką, do toastu posłużyła nam wiśniówka. Nie oglądaliśmy muzycznych występów w tv, właściwie ograniczyliśmy się do radia. Strzelanina fajerwerkami była nieco dłuższa niż w poprzednim miejscu zamieszkania, coś koło pół godziny trwało wszystko w tym roku. Dwie osoby wykazały się brakiem mózgu odpalając swoje materiały pirotechniczne na środku ulicy. Na szczęście nic się nie stało groźnego. 

Dziś polecam: Of Monsters And Men (indie rock, folk rock, indie folk), OMNIA (folk, celtycka) oraz Panda Dub (dub, electro, reggae, roots). 

Pozdrawiam! 

piątek, 22 grudnia 2023

Życzenia na Boże Narodzenie. Plany. Mały skrót.

Życzę wszystkim na Boże Narodzenie wszystkiego co najlepsze, spokoju ducha, rodzinnej atmosfery, chwil przeżytych tak jak każdy pragnie, a na Nowy Rok dużo zdrowia, pomyślności i spełnienia marzeń. 

Na Wigilię jedziemy tak jak rok temu do rodziny siostry Rodzicielki. Z prezentów tak jak ostatnio damy sobie zdrapki, według mnie to fajna alternatywa dla kombinowania co komu kupić. Kolejne dni świątecznie nie wiadomo jak spędzimy. 

Wczoraj byliśmy zaszczepić się przeciwko koronawirusowi (3. dawka przypominająca, szczepionka Novavax). Jak na razie czuję się w miarę OK, ręka nie boli tak jak przy poprzednich dawkach, jedynym minusem jest pewne osłabienie i ból mięśni po jednej stronie ciała. Ciekawy jestem kiedy wyrośnie mi trzecia noga, albo zacznę odbierać sygnał 5G, jak to niektórzy ,,aluminiogłowi" twierdzą. ^_^

Dziś polecam: The Who (hard rock, rock albumowy, rock&roll, garażowy rock, power pop), The Verve (rock alternatywny, indie rock, dream pop, shoegaze, space rock, brit pop) oraz The Zenith Passage (techniczny death metal). 

Pozdrawiam! 

piątek, 1 grudnia 2023

Wyjaśnienia.

Ostatnio nie czuję się najlepiej. Najpierw (z dziesięć dni temu) złapało mnie dość mocne przeziębienie, trzymało mnie konkretnie. Potem wpadłem w dołek psychiczny związany z brakiem  pracy. Wysyłam CV, próbuję gdzie tylko się da i nic. Z około 400 życiorysów wysłanych odpowiedź jakaś była na może dziesięć (plus z pięć rozmów o pracę lub testów z urzędów). I takie zniechęcenie trwa do dziś. 

Przepraszam za brak wpisów, odpowiedzi na komentarze i wlepiania wierszy na drugi blog. Jak znajdę siłę i chęci to przeczytam komentarze. 

Pozdrawiam!

czwartek, 9 listopada 2023

Kebab grozy. Super techniczne umiejętności. Podziwianie zmian.

Nie mam pojęcia kto mieszka w budynkach za naszym, bo od wakacji kilka ładnych razy przyjeżdżała tam straż pożarna na sygnale. Dziwna sprawa w jakimś stopniu. 

Jeszcze dziwniejszą akcję widzieliśmy z balkonu mniej więcej miesiąc czy półtora temu. Na miejscu dla niepełnosprawnych stały dwa auta, przy jednym stało kilka osób. Po chwili na sygnale przyjechał jeden radiowóz, potem dwa kolejne. Ostatecznie sprawą zajmowało się z dziesięciu policjantów. Tak samo nie wiem o co chodziło. 

W ostatnich miesiącach trzy razy przyjeżdżała policja i pogotowie do kebabu, który jest niedaleko nas. Nie mam pojęcia co się tam mogło dziać, niemniej sprawa wydaje się dość groźna. 

Ostatni taki przypadek miał miejsce z tydzień temu. Na początku usłyszałem jakieś krzyki, coś jakby nadchodząca grupka pseudokibiców. Po paru chwilach zobaczyłem jak trzech mężczyzn prowadzi innego, rozpoznałem w tej grupce ochroniarza z Biedronki koło nas, być może gonił złodzieja i ktoś mu pomagał. 

W tym tygodniu dokonałem odkrycia związanego z techniczną stroną oświetlenia w mojej części mieszkania. Od wprowadzenia się lampy, które mam u siebie jedynie się żarzyły. Nie mieliśmy pojęcia w czym rzecz, zmieniliśmy żarówki na inne, nic to nie dało. Dopiero teraz Rodzicielka dostała numer do elektryka, a on doradził, że może chodzić o tzw. ściemniacz. Podszedłem do włącznika, przytrzymałem chwilę po włączeniu się światła, a żarówki zapaliły się z pełną mocą. 

Wczoraj byliśmy zobaczyć jak wygląda mieszkanie Babci po remoncie. Na razie nie ma mebli, nie mniej nowi właściciele mogą być zadowoleni. Zmiany architektoniczne są dość znaczne, nie mniej robiące wrażenie. Wszystko wygląda jak na XXI wiek przystało mówiąc krótko. 

Dziś polecam: Job for a cowboy (death metal, techniczny death metal, deathcore), Joe Satriani (hard rock, jazz rock, rock instrumentalny) oraz Joe Cocker (rock, blues, pop, blues rock, blue-eyed soul). 

Pozdrawiam!

poniedziałek, 30 października 2023

Murale.

Tym razem wklejam kilka zdjęć murali z Ursynowa. Jest to wycinek wszystkich tego typu malowideł. Może w przyszłości uda mi się znaleźć kolejne tego typu obrazy w mieście (okolicy). 





Wklejam też mój ulubiony w ostatnim czasie mem: 



Dziś polecam: Diatom (rock. metal), Die From Sorrow (melodic death, power metal, melodyjny metalcore) oraz Downfall of Mankind (symfoniczny deatcore). 

Pozdrawiam!

poniedziałek, 23 października 2023

Zieleń na Ursynowie.

Dziś wkleję wycinek zieleni, jaką mam wokół, na Ursynowie. Oczywiście największym zbiorowiskiem drzew, krzewów i odpoczynku od miasta jest las Kabacki. Tym razem jednak umieszczę zieleń ,,miejską". 






Dziś polecam: Deicide (death metal), Desmond Dekker (reggae, ska, rocksteady) oraz Devin To Embers (blackened deathcore). 

Pozdrawiam!

niedziela, 15 października 2023

Śmiesznie w mieście.

Dziś obrazki znalezione na Ursynowie, z kategorii śmieszne, może nieco też inne, zadziwiające, intrygujące itp.  







Dziś polecam: Električni orgazam (nowa fala, punk, rock), Engenheiros do Hawaii (nowa fala, rock alternatywny, post-punk, rock progresywny) oraz Enterprise Earth (deathcore). 

Pozdrawiam!

niedziela, 8 października 2023

Cezary Zbierzchowski- ,,Requiem dla lalek".


Autor: Cezary Zbierzchowski

Tytuł: ,,Requiem dla lalek".

Wydawnictwo: Powergraph

Rok wydania: 2020

Ilość stron: 440

Moja ocena: 7,5/10

Dziękuję wydawnictwu Powergarph za możliwość zapoznania się ze zbiorem 11 opowiadań, które osadzone są w Rammie, znanej z powieści ,,Distortion", którą także recenzowałem na blogu. 

1. Innego nie będzie- bohater jest dziennikarzem, który przeżył Apokalipsę. Po czterech miesiącach od końca świata większość obywateli Rammy żyje w przeświadczeniu, że nic się nie zdarzyło. Nasz bohater stracił część swoich krewnych, żyje w coraz większej samotności. Przed ostatecznymi zdarzeniami odwiedził tajemniczy zakon Prowenów, którzy przewidywali nadejście końca czasów. Zakon jest prowadzony przez tajemniczego osobnika, który podaje się za wcielenie policjanta, który doznał objawienia. Zgromadzenie opiera się w swoich tezach na nauce i elementach znanych u Świadków Jehowy. Bracia dość szybko przejrzeli plany dziennikarskie, protagonista nie daje za wygraną, przemieszcza się do pobliskiej wsi, gdzie chce zebrać informacje o zakonie. Po końcu świata (w wyniku którego na całym świecie zginęło kilkanaście milionów osób) bohater traci wszystko, pracę, mieszkanie i rodzinę. Wraca do Prowenów, żeby odnaleźć odpowiedź na pytanie, dlaczego los go tak doświadczył. Na miejscu odnajduje ciała braci zakonnych, ostatecznie odnajduje go policja, zostaje zabrany na badania psychiatryczne. 

2. Miejsce na drodze- Karl i Tim to pracownicy firmy windykacyjnej. Wracają z kolejnego udanego zlecania do centrali firmy. W pewnej chwili potrącają kota, który zastygł na środku drogi. Tim wraca następnego dnia, aby dowiedzieć się czegoś o zwierzaku od właścicielki pobliskiego domu. Okazuje się, że na drodze działa tajemnicza siła, która hipnotyzuje zwierzaki, w przeszłości na tej trasie zginęło sporo kotów. Idąc po nitce do kłębka bohater odkrywa, że w sąsiednim domu zmarło dwoje dzieci, a żona sąsiada opuściła go po tym. Tim pod przymusem pomaga mężczyźnie w rozwiązaniu zagadki. Karl rusza na pomoc koledze, jednak nie zdąża z pomocą. Tim ciężko ranny trafia do szpital, gdzie po pewnym czasie umiera. Karl odkrywa, że za całą zagadką mogą stać przybysze z innej planety, ich anteny zamontowane na działce mężczyzny łączą się z maszynerią w jego domu, która wpływa w nieznany sposób na losy bohaterów. Nie wiadomo czy Tim został pomszczony w jakiś sposób. 

3. Moneta- opowiadanie przedstawia losy Markusa Trenta i Niny, którzy znani są z powieści ,,Distortion". Bohater decyduje się na urzędowo kontrolowane samobójstwo, ze względu na swoje codzienne cierpienia. Obserwujemy przygotowania do zabiegu, to on ma wybrać moment (w czasie 15 minut), kiedy mają zostać włączone kroplówki z trucizną. W Rammie jest prawo, które pozwala korzystać tylko z oficjalnych ośrodków eutanazji, samobójca po odratowaniu w innym miejscu, albo jego rodzina (po śmierci samobójcy) ponoszą odpowiedzialność karną. Jedną z takich osób jest taksówkarz, który odmawia Markusowi kursu do ośrodka. Musiał sprzedać dom i pozbyć się oszczędności po samobójstwie syna. Dalsze losy Markusa znane są z powieści ,,Distortion". 

4. Limfy szklanka-  Chris, główny bohater korzysta z podwózki na stację przez kierowcę ciężarówki. Protagonista źle się czuje, prawdopodobnie może mieć jakiś problem z psychiką. Na parkingu zostaje porwany przez nieznane osoby. Porywacze chcą dowiedzieć się czy miał coś wspólnego z niedawnym zamachem terrorystycznym na lotnisku w Remarku. Nie są w stanie dostać się do wspomnień Chrisa. Pod koniec opowiadania okazuje się, że zamachowcy mieli dostęp do Arki Przymierza, wszystko kończy się dość mrocznie. 

5. Bestiariusz- Ernst ze swoimi ludźmi poszukuje Quentina. Po odnalezieniu go przewożą go pod miasto, aby zemścić się na nim za skrzywdzenie córki głównego bohatera. Akt krwawej zemsty zostaje przerwany przez tajemniczą postać, która samą siebie nazywa Atropos. Ostatecznie to oprawcy stają się ofiarami demonicznych bytów. 

6. Mr Fiction- grupa 10 osób przebywa na uszkodzonej stacji kosmicznej, z każdym dniem działa coraz mniej jej systemów. Trudną atmosferę pogłębia tajemnicze zaginięcie jednej z osób. Po tym wydarzeniu pozostali chodzą wszędzie w parami, powstają nowe teorie wyjaśniające wydarzenia na stacji. Po zaginięciu kolejnej osoby załoga decyduje się na kontakt z Ziemią. Centrum kontroli lotów obiecuje im wysłanie statku kosmicznego, który odbierze ich ze stacji. Znika kolejny członek załogi, atmosferę grozy pogłębia fakt opóźnienia się pomocy ze względu na złą pogodę na Ziemi. Ostatecznie bohaterowie dochodzą do wniosku, że mogą być uczestnikami programu typu reality show. Z załogi zostają tylko cztery osoby, dwie chcą samodzielnie dostać się do statku ratunkowego. Zakończenie zbliżone jest do jednego z odcinków serialu ,,Black Mirror". 

7. Bezludzie- akcja dzieje się na pustyni znanej z ,,Distortion". Dowódca grupy żołnierzy, którzy pełnią wartę na stanowisku kontroli nie żyje. Oni jednak nie robią sobie z tego nic, działają tak, jakby się nic nie stało. Pewnego dnia znajdują kobietę, która rozbiła się na pustyni swoim latającym spodkiem. Była uczestnikiem pionierskiej misji na Proxima Centauri. Wokół posterunku zaczynają się walki wampirów z Aniołami Śmierci, żołnierze po schwytaniu jednego z wampirów zmuszeni są do zniszczenia okolicy (tak jak bohaterowie ,,Distortion"). Koniec opowiadania łączy się z Apokalipsą według świętego Jana. 

8. Requiem dla lalek- Tristan jest taksówkarzem, który wraz z żoną i dwoma synami mieszka w niezbyt dobrej dzielnicy Remarku. Bohater poza kursami współpracuje z gangsterami jako handlarz narkotyków. Pewnego dnia matka jednego z jego znajomych prosi go o wyciągnięcie syna ze złego towarzystwa (od ludzi, z którymi Tristan współpracuje). W międzyczasie dowiaduje się o zdradzie żony i możliwej chorobie syna (choroba psychiczna, która może się rozwinąć w przyszłości). Rzuca się w wir pracy taksówkarza. Decyduje się pomóc swoim mocodawcom w przeprowadzeniu zamachu terrorystycznego z użyciem broni nowego rodzaju (zamontowana w robocie przypominającym kobietę). Tristan ostatecznie wybiera miejsce, gdzie będzie jak najmniej ofiar, sam ginie w wybuchu. 

9. Garcia- Mila i Denis ukrywają się na terenie ogródków działkowych pod miastem. Powodem są naloty wrogich sił i bombardowania. Ich stan psychiczny jest z dnia na dzień coraz gorszy. Po miesiącu przychodzi po nich Garcia, wysoki rangą wojskowy. Przynosi im jedzenie oraz informacje jak przetrwać, po jakimś czasie wraca z kilkoma żołnierzami i transportem. Ostatecznie lądują w obozie dla uchodźców. Mila i Denis wydają żołnierzom pilnującym obóz Garcię, ten jednak ucieka im. 

10. Płonąc od środka- Weles działa w muzyce, próbuje swoich sił w literaturze. Karen jest jego miłością, z którą nie może być, bo ona ma już kogoś. Izaak i Natalia to druga para bohaterów. On jest doktorem psychiatrii, a ona jego pomocą domową. Mimo kontaktów seksualnych Izaak nie pozwala jej zbliżyć się do siebie. W pracy doktor zajmuje się niebezpiecznym pacjentem, którego losy w jakiś sposób łączą się z Karen. W końcówce opowiadania Weles zostaje pacjentem Izaaka, uważa, że ma w sobie demona ognia, chce go wykorzystać w dobrym celu. 

11. Smutek parseków- Archer przebywa na statku kosmicznym, Alanis odzywa się w jego głowie, jest jakby komputerem pokładowym. Razem z wieloma Ziemianami ucieka przed pandemią jaka zaczyna się na naszej planecie. Bohater trafił na pokład z polecenia swojego ojca. Jest członkiem Rady Starszych ds. antropologii i kultury Kolonii. Podróż trwa już półtora wieku. Żyje tylko jeden naukowiec z Rady Starszych. Po dotarciu do Kolonii ludzi w Kosmosie Archer dostrzega niepokojące zmiany w zachowaniu mieszkańców (rozluźnienie obyczajów, rozwój narkomanii, sodomia). Następnie obserwuje odtwarzanie w Kolonii zdarzeń, które miały miejsce w historii Ziemi (m.in. utworzenie getta dla części mieszkańców, walki klasowe, polityczne, powrót niewolnictwa). Każde jego przebudzenie z letargu łączy się z pogorszeniem sytuacji w Kolonii. Ostatecznie zostaje sam na sam z Alanis, która chce go zabić. 

Plusy i minusy:

+ Na wyróżnienie zasługują szczególnie opowiadania ,,Miejsce na drodze" i ,,Bestiariusz". 

+ Tematyka dość szeroka, od Kosmosu po zwyczajne ,,ziemskie" wydarzenia. 

+ Realizacja tematów wciągająca. 

+ Nawiązania do ,,Distortion" poprzez miejsce akcji i część bohaterów. 


- ,,Garcia" i ,,Bestiariusz" nieco za krótkie, wydaje się, że są to jakby szkice Autora do dłuższych opowiadań. 

Pozdrawiam!