niedziela, 15 października 2023

Śmiesznie w mieście.

Dziś obrazki znalezione na Ursynowie, z kategorii śmieszne, może nieco też inne, zadziwiające, intrygujące itp.  







Dziś polecam: Električni orgazam (nowa fala, punk, rock), Engenheiros do Hawaii (nowa fala, rock alternatywny, post-punk, rock progresywny) oraz Enterprise Earth (deathcore). 

Pozdrawiam!

24 komentarze:

  1. Ludzie lubią zostawiać po sobie ślady to na murach to na słupach... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. I pomimo, że to karalne i wątpliwej artystycznie jakości to ludzie lubią uzewnętrzniać swoje wnętrza.Szkoda tylko, że szpecąc mury.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ci graficiarze, to chyba z lekcji języka polskiego uciekali, tak ich parło do sztuki.😄

    OdpowiedzUsuń
  4. No me gusta mucho los gaffitis. Te mando un beso.

    OdpowiedzUsuń
  5. No cóż... dobrze, że tyle osób ma duszę artysty ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Artyzm to znikomy, jakoś nie czuję tego. ;P

    OdpowiedzUsuń
  7. Znaki przeszłości pozostały: Era.
    Pozdrawiam, Piotrze. Dobrego tygodnia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak mawiała moja babcia- "człowiek gdyby czegoś nie zniszczył, nie zabrudził i nie zmarnował to chyba by żyć nie mógł - autorom takich "dzieł" to się powinno rączki ucinać".

    OdpowiedzUsuń
  9. Oczywiście znów Blogger zgłupiał i mi nie wpisał nicku- anabell

    OdpowiedzUsuń
  10. Sporo takich smaczków jest w miastach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. W połowie to niestety obrazy zwykłego wandalizmu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba zacznę szukać podobnych, bo nawet ciekawie to wyszło.
    Robisz fotki, więc spacerujesz, kolana będą Ci wdzięczne!
    jotka

    OdpowiedzUsuń
  13. Jej , era! Jak ja dawno nie widziałam tego logo.

    OdpowiedzUsuń
  14. Czasem nie wiem, co dany gryzmoł ma oznaczać ;p

    OdpowiedzUsuń
  15. Wszędzie można znaleźć takie napisy, jedne śmierzą, inne nie.
    Pozdrawiam;)
    Morgana

    OdpowiedzUsuń
  16. Przychodzę z rewizytą. Zdjęcia obejrzałam i mam jedną refleksję... część z nich to iście niszczycielskie zapędy ich twórców, ale "era" mnie rozczuliła... Dawne, dobre czasy (czy na pewno dobre?) :) Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ogółem lubię sztukę uliczną, za to nie lubię gdy ktoś bazgrze po murach bez sensu. Jestem zdania, że jak twoje dzieło mają oglądać wszyscy przechodnie to mają też się nim zachwycać.
    Jednak czasem widzę te poezję i teksty w niektórych miejscach i mimo iż potępiam, nie umiem się nie uśmiechnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Może to taka nowoczesna sztuka? Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  19. Czy to sztuka? Chyba nie. W każdym razie nie dla mnie.
    Jak widzę, nie tylko ja tak myślę
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  20. No Banksy to to nie jest ani też street art, ale to pierwsze coś przypomina mi Czesia z Włatców Móch. :D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. W wyznaniu z gołębiami lubiącymi chleb było coś ujmującego. Aż mi się przypomniało, że w sąsiednim mieście ktoś napisał na ścianie jednego z budynków "Ludzie nie mają szczęścia do prawa, ale mają prawo do szczęścia" (to było coś w tym stylu, nie mam pewności, czy to poprawnie zacytowałam).
    Serdecznie Pozdrawiam. ;-)
    PS - Dziękuję za uznanie dla mojego wiersza i komiksów.

    OdpowiedzUsuń
  22. Witam serdecznie
    Era :D ktoś zapomniał wymienić baner na aktualną sieć. Jeżeli chodzi o takie maziaje i bieda graffiti to czasem je lubię, zależy co przedstawiają. Niejednokrotnie można się pośmiać :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Hehe radosna twórczość własna 😏 zawsze śmieszy o ile oczywiście nie jest wulgarna. Wtedy czasami takie ciapaje potrafią poprawić humor.
    Ale jednemu się dziwię. Serio? Era? Ale tak naprawdę, naprawdę? 🙈😀

    OdpowiedzUsuń