czwartek, 27 kwietnia 2017

Sukces w pełni.

Dopiero koło 17 wróciłem do domu. Jednak tak długie czekanie, ani zimno panujące w poczekalni nie zepsuły mi nastroju. Bowiem wszystkie wyniki mam można rzec wzorowe. No może poza TSH, które osiągnęło poziom ponad 215. Ale bez tabletek to nic dziwnego, mam nadzieję, na stopniowy powrót do formy w tym zakresie. Scyntygrafia szyi, ani całego ciała nie wykazały żadnych niepokojących zmian. Na kolejną wizytę jestem zapisany za rok, w maju. 

Dziś jest: Światowy Dzień Grafika (życzenia dla moje Mamy Chrzestnej zajmujących się obecnie głównie grafiką komputerową do książek wszelakich), Dzień Florysty i Światowy Dzień Lekarzy Weterynarii

Pozdrawiam!

12 komentarzy:

  1. Moje gratulacje z powodu tych optymistycznych wyników ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozumiem Twoją radość, której nic nie było w stanie popsuć. Zdrowie najważniejsza rzecz - gratuluję:)

    OdpowiedzUsuń
  3. No to nie ma lepszych wieści, cieszę się razem z Tobą:-)
    Najlepsze życzenia dla Matki Chrzestnej:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piotrze!

    Cieszy mnie Twój stan zdrowia
    - dbaj o przyjmowanie leków.
    Każde zaniedbanie trudno się nadrabia
    - organizm nie lubi hormonalnych wstrząsów.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dzięki wielkie za komentarz.

      O tak. Po odstawieniu hormonów ich poziom leci szybko w górę jak rakieta. A powrót do optimum zajmuje wieki potem. Ale dla tak ważnych badań trzeba poświęcić coś, by dostać wyniki jak najdokładniejsze się tylko da.

      Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Nawet nie wiesz ile radości sprawił mi Twój wpis :) cieszę się bardzo. Twoje ostatnie wpisy były przygnębiające, ale nie ma się co dziwić. Dużo zdrowia i dobrego humoru Ci życzę na cały rok :) pozdrawiam serdecznie :*

    OdpowiedzUsuń
  6. nie znam się na detalach medycznych w tej konkretnej dziedzinie, ale jak jest okay, to znaczy, ze jest okay...
    Dzień Grafika... już rozumiem, dlaczego mnie korciło pójść na piwo /zwłaszcza, że pogoda barowa/... ale w sumie lenistwo plus inne zajęcia zdecydowały, że na korceniu się skończyło...
    zaś lekarze weterynarii to chyba grupa zawodowa, którą darzę niezwykłą sympatią...
    p.jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
  7. No to pięknie i tak ma być:) Cieszę się razem z Tobą:)

    O! Określenie 'zacnie' rezerwuję sobie dla majowego wyjazdu i nie omieszkam go wykorzystać;)

    Weterynarzy darzę ogromnym sentymentem:)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Cieszę się, że Twoje wyniki są dobre:)) oby tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
  9. To kamień z serca.
    A teraz carpe diem , chcialabym napisać ,ze wraz z wiosną ,ale ...nie będę kłamać.Wiosny nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  10. Usunięty ,bo się dwa razy wyświetlił

    OdpowiedzUsuń
  11. łap szczęście za ogon i duś jak cytrynkę :) tak wpisywały się do pamiętnika grzeczne dziewczynki za moich czasów :)
    a że szczęście Ci sprzyja więc duś go Piotrze z całej siły :)
    pozdrawiam - cieszę się, że do przodu !
    u mnie śnieżyca, żnieg na dachach, żnieg na drzewach ... no armagedon prawdziwy

    OdpowiedzUsuń