środa, 5 kwietnia 2017

Stopniowe napięcie atmosfery.

Plany się nieco zmieniły, bo w tym tygodniu skupimy się na odwiedzeniu grobów bliskich. Dziś byliśmy na grobie cioci ze strony brata stryjecznego Staruszka, moich Dziadków z tej samej strony i wujka-brata nieżyjącej Babci. Jutro planujemy pojechać na grób Dziadka ze strony Rodzicielki. Pewnie jak zwykle płyta będzie zawalona starymi zniczami i kwiatami. Jeśli Rodzice nie pojadą tam, nikt inny nie pojedzie. W sumie nawet nie warto się denerwować, bo i tak się nic nie zmieni w ten sposób. 

Czuć już pewne rozszerzanie się atmosfery przed Świętami, jednak właściwa gonitwa zacznie się dopiero w przyszłym tygodniu pewnie. I wydaje mi się, że będzie jak co roku, Święta, Święta i po nich. 

Jak się wszystko ułoży to planuję dziś na rower iść. Przy okazji mamy całe mnóstwo kryminałów ze Skandynawii do oddania, to można bibliotekę zasilić. Kryminały te dostajemy od rodziny ze strony Staruszka, ja ich nawet nie dotykam, bo nie lubię, ale inne osoby mogą się ucieszyć jak zobaczą w bibliotece takie pozycje. 

Dziś mamy Dzień Grzeczności za Kierownicą i Dzień Leśnika i Drzewiarza (hmmm... nawet nie wiedziałem, że takie słowo istnieje, cały czas się człowiek jednak może uczyć). 

Pozdrawiam!

5 komentarzy:

  1. To dziś święto mają te wszystkie chłopy co się na drwala stylizują. ;)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. uczuciowesmaki5 kwietnia 2017 22:34

    Suspens dozujesz niczym mistrz Hithcock ;-)))))))
    Pzdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tego Mistrza (Miszcza) brakuje mi dużo. Poza tym nie gustuję w horrorach. :)

      Chyba o wybuchające miny, choć czasem te na twarzy mogą powodować równie niemiłe skutki. Zwłaszcza jak się z fochem łączą albo czymś takim.

      :D W sumie dopiero teraz przypomniał mi się ten utwór o toporze. Fakt, przebiłeś mnie i Dziki Zachód.

      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Wiem, że skandynawskie kryminały cieszą się dużą popularnością wśród czytelników. Moją ulubioną lekturą nie są ale przyznaję, że kilka przeczytałam;)
    Gorączka przedwielkanocna absolutnie mnie nie dotyczy:D, a grzeczność i życzliwość za kierwonicą to coraz rzadziej spotykane zjawisko:(
    Pozdrawiam i życzę radości z rowerowania!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobry pomysł, też zaniosłam potężną kolekcję kryminałów do biblioteki, pani bibliotekarka była zachwycona.
    Powiedziała, że starsze panie się ucieszą.
    Trochę zdziwiłam, że tylko panie?
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń