środa, 1 kwietnia 2020

Dziwnie nieco. Odkopywanie książek.

Jakoś cała sytuacja jaka jest na świecie dziwnie na mnie wpływa. Nie ma co opisywać jak się przygasiłem przez ostatni miesiąc, bo są pewnie ludzie, którzy mają o wiele więcej złych emocji, bodźców itd. Dziś jednak trochę smutno mi się zrobiło jak spojrzałem do parku. A w nim dookoła klombów takich prostokątnych (między nimi i wzdłuż są asfaltowe ścieżki i rowerostrada) chodziła sobie kobieta dość podobna do pewnej ważnej dla mnie osoby. Wtedy zdałem sobie sprawę, że może minąć jeszcze dużo czasu, zanim spotkamy się znów na żywo. Potem jeszcze jak głupek wyglądałem przez okno z nadzieją, że jeszcze raz będę mógł zobaczyć czy faktycznie jest jakieś podobieństwo czy sobie wszystko wymyśliłem. Jeszcze z raz zobaczyłem tę kobietę, potem pewnie już do domu wróciła, bo późno już się zrobiło. 

Z rzeczy ciekawszych i pozytywnych skończyłem dziś biografię w formie wywiadu rzeki niejakiego Grabaża, znanego z grup Strachy na Lachy i Pidżama Porno. Kiedyś już przerobiłem ją ze dwa razy, jednak nieodmiennie bawią mnie niektóre opowieści (zwłaszcza studenckie), nie mówiąc o krótkich analizach tekstów piosenek z płyt obydwu formacji. Teraz wyjąłem ,,Kazik. Biała Księga". To druga książka pana Wiesława Weissa (szanuję jego wiedzę o muzyce rockowej) po podobnym wydawnictwie, w którym analizuje piosenki grupy Kult. A ta jest jakby naturalnym uzupełnieniem, w końcu Kazik działał też solo. 

Dziś polecam: Hopes Die Last (emo, screamo, post hardcore), Hypnotic Nausea (heavy rock, post-rock, stoner, ambient) oraz Igorrr (klasyka, metal ekstremalny, elektronika, eksperymentalna). 

Pozdrawiam!

sobota, 28 marca 2020

Nic specjalnego ode mnie.

Tak jak w tytule. Nic specjalnego nie napiszę, bo i nie ma za bardzo o czym pisać. Wszystkie aktywności na zewnątrz ograniczamy do minimum, za to wzrosła moja aktywność w obszarze czytania i słuchania muzyki. Szczególnie podoba mi się, że Pearl Jam umieszcza całkiem sporo nowych kawałków na swoim kanale na YT. Bardzo dobra propozycja dla fanów i nie tylko.

Pozdrawiam!

niedziela, 22 marca 2020

Dziwnie jest. Zostaję w domu.

Od czwartku ostatniego do 5 kwietnia w domu siedzę, potem nie wiem co będzie w kwestii pracy. Na razie nie zajmuję się tym za mocno. 

Dni strasznie dziwnie mi mijają, czas wlecze się niemiłosiernie, dziś jeszcze wstałem o 7, bo nijak nie szło mi spanie dalsze. Snuję się trochę z kąta w kąt, staram się nadrabiać zaległości książkowe i ograniczam wszelkie wiadomości o wiadomej sprawie. 

Obecnie czytam ,,Śmierć komandora" Murakamiego, jak na razie powieść jest dość zajmująca, chociaż sama narracja momentami się dłuży. Jak przerobię dwa tomy od tego pisarza sięgnę chyba po ,,Władcę Pierścieni" (pomysł z dziś, sprzed paru chwil). 

Trochę martwi mnie brak terminów w sklepach on-line, mamy jedno zamówienie na 27 marca, dziś znaleźliśmy w innym sklepie niż zwykle dopiero na 16 kwietnia (potwierdzenie z opłatą tego dnia), dostawa jednak będzie dopiero 21 kwietnia. To wszystko zapewne przez osoby takie jak nasza sąsiadka, która złożyła w ciągu tygodnia trzy zamówienia wielkie. Mieszka tylko z mężem, twierdzi, że w lodówce i zamrażalniku ma mało miejsca, a jednak panikuje i robi nie wiadomo po co takie wielkie zapasy. Część rzeczy pewnie się zepsuje, ogólnie to dość egoistyczne zachowanie. 

Poza tym staram się nie wpadać w panikę, dbać o siebie i myśleć o przyszłości w miarę dobrych kolorach. Bo inaczej jeszcze ciężej by mi było chyba. 

Dziś polecam: Krypteria (metal gotycki, power metal, metal symfoniczny), Kyuss (stoner rock, hard rock, heavy metal) oraz Lacuna Coil (metal gotycki, rock gotycki, rock alternatywny). 

Z seriali polecam ,,Watahę". Na razie jestem po pierwszym sezonie i było całkiem dobrze pod względem fabuły. W sumie są trzy sezony, połączone głównym wątkiem, jednak z pewnymi pomniejszymi związanymi z każdym sezonem osobno. 

Pozdrawiam! 

niedziela, 15 marca 2020

Wszystko wiem. Pewne zmiany w pracy.

W ostatni czwartek byłem w Instytucie Onkologii na wizycie kontrolnej. Było naprawdę miło, nawet biorąc pod uwagę sytuację dookoła (musiałem wypełniać dwa razy ankietę związaną z wiadomym wirusem). Kolejny termin mam za rok, mniej więcej o tej samej porze. 

Dowiedziałem się dziś, że w pracy będą zmiany pewne, głównie chodzi o przesyłanie wniosków pocztą, bo wszystko związane z obsługą klienta zamiera na jakiś czas. Ciekawi mnie tylko jak będzie z ilością wniosków i tym czy ktoś będzie do ich wstępnej selekcji, stemplowania itd. Czas pokaże. 

Dziś polecam z Bandcampa: Cocaine Moustache (hard rock, blues), Control the Storm (melodic metal, power metal, metal symfoniczny, trash metal) oraz Cosmic Reaper (doom metal, stoner rock, heavy metal). 

Pozdrawiam!

niedziela, 8 marca 2020

Jest dobrze.

Odebrałem wyniki badania krwi i rtg płuc. Obydwa są dobre, teraz tylko czeka mnie usg szyi i będę wiedział mniej więcej co w czwartek powie lekarz (pewnie dostanę termin wizyty kontrolnej za jakiś czas, względnie skierowanie na badanie specjalistyczne przed wizytą). 
 
W zeszłym tygodniu podpisałem kolejną umowę o pracę, tym razem do końca sierpnia. To kolejny powód do zadowolenia. 

Zeszły tydzień pełny był różnych wyzwań i było też jedno ciekawe wydarzenie. Najpierw odbyło się spotkanie z panią kierownik dotyczące połączenia nas z innym wydziałem. Dowiedzieliśmy się, że fuzja ta spowoduje wydłużenie godzin pracy, na razie tylko dla działu obsługi klienta, w przyszłości może też dotyczyć to mojego oddziału, obsługi dokumentacji. Na razie nie ma paniki, bo to raczej pieśń przyszłości, nie ma jeszcze nowego statutu itd. W tym samym dniu było do odebrania nieco teczek, to też zajęło parę ładnych chwil. Ogólnie wiadomo mniej więcej już na czym stoję. 

W ostatni piątek byłem w ,,centrali" na szkoleniu dotyczącym instrukcji kancelaryjnej i czynności archiwizacyjnych. Dość ciekawe, jednak nie dotyczące mnie bezpośrednio, nie korzystam jak na razie z EZD (Elektroniczne Zarządzanie Dokumentacją) ani nie zajmuję się przekazywaniem spraw do archiwum (bo jestem na drugim końcu łańcucha, rozpoczynam całą procedurę). Ale nie narzekam, zawsze to jakiś kolejny fragment do umiejętności i wiedzy. 

Pozdrawiam!

niedziela, 1 marca 2020

Muzyczne zachwyty. Działania zdrowotne.

Ostatni tydzień minął mi pod znakiem muzycznych zachwytów i działań związanych z badaniami. Te ostatnie wiążą się z marcową wizytą  w Instytucie Onkologii na kontroli. Do tej pory mam zrobione badanie krwi (piątek ostatni) i rtg płuc (wczoraj). Zostało mi jeszcze usg szyi. Ciekawe jaka będzie decyzja lekarzy, bo mogę dostać skierowanie na scyntygrafię (ale to dopiero za pół roku albo lepiej od wizyty), albo spotykamy się za jakiś czas dopiero bez dodatkowych, specjalistycznych badań. 

Z muzycznych zachwytów na pierwszy plan wysuwa się Ozzy Osbourne ze swoją najnowszą płytą. Najciekawsze jest to, że między jego głosem na płycie, a w wywiadach najnowszych jest wielka przepaść. Nie wiem skąd ten 71-letni weteran muzyki zaczerpnął energii, by w studio tak wspaniale śpiewać. Chyba Książe Ciemności żywi się muzyką. :) Najbardziej podobają mi się kawałki,,Straight to Hell" i ,,Under the Graveyard". A z wideoklipów najlepszy jest do tego drugiego kawałka, to niemal film krótkometrażowy o wokaliście i jego żonie Sharon. Zrobił na mnie wielkie wrażenie, aż w pewnej chwili zebrało mi się na płacz nawet. Super robota muzyczna, chyba kupię całą płytę. 

Drugi zachwyt to nowy kawałek Pearl Jam pt. ,,Dance Of The Clairvoyants". Niby wszystko inne niż znane mi kawałki tej grupy, a jednak jest w nim coś, co od razu wskazuje na Pearl Jam. Lubię takie muzyczne poszukiwania. 

Kolejne odkrycie to kawałek U2 pt. ,,Ahimsa". Połączenie fragmentu tekstu po tamilsku (cytaty ze zbioru tzw. kurali czyli poezji tamilskiej dotykającej spraw filozoficznych) i głosu Bono, muzyki zespołu to coś odświeżającego jak dla mnie. Niby wielu zmian nie ma, a jednak efekt tej świeżości jest spory. 

Ostatni kawałek to raczej rzecz z gatunku ciekawostek. Chodzi o piosenkę pt. ,,Tango Veturilo" znalezioną na kanale ,,Teściowa Śpiewa". Rzecz z przymrużeniem oka, choć dotycząca sprawy istotnej. 

Dziś polecam: Foxygen (indie rock, rock psychodeliczny, rock garażowy, barokowy pop), Garbage (rock alternatywny, rock elektroniczny, trip hop, rock industrialny) oraz Ghost Iris (djent, metalcore, metal progresywny). 

Pozdrawiam!

niedziela, 23 lutego 2020

Oczekiwanie na decyzję.

Zbliża się moment dla mnie ważny, kończy się moja umowa o pracę. W nadchodzącym tygodniu mam nadzieję na wyjaśnienie czy zostaję (wewnętrznie już się ustawiłem, że chcę zostać) i gdzie ewentualnie będę mógł podpisać nową umowę. Jak to się wyjaśni to właściwie będę spokojny o kolejne dni, tygodnie i miesiące, przynajmniej w pewnych zakresach. 

Od trzech dni coś szyja mnie boli. Zaczęło się chyba od spania w jakieś dziwnej pozycji. Bo jak wstałem to szyja bolała, później było tylko gorzej. 

Dziś polecam: Klan (rock progresywny, rock psychodeliczny), Magma (rock progresywny) oraz Manowar (heavy metal, power metal). 

Pozdrawiam!

środa, 19 lutego 2020

Azjatycki ślad.

Po przeczytaniu tych dwóch książek dotykających spraw Sieci sięgnąłem po ,,Wytwórcę makaronu". 

Jest to zbiór opowiadań Ma Jiana, w których przedstawił niektóre społeczne i polityczne prawa z Chin. Główny bohater jest pisarzem, ma plany na swoją przyszłość, ma możliwość zapisania się w encyklopedii pisarzy, musi jednak opisać bohatera na miarę towarzysza Lei Fenga (możliwe, że jest to postać zupełnie fikcyjna, mająca podpierać propagandę państwową). A jedyne historie jakie przychodzą mu do głowy raczej nie zadowolą członków partii (np. o mężczyźnie prowadzącym prywatne krematorium- godzi tym samym w państwowy przemysł związany z pochówkami, o kobiecie, która popełnia samobójstwo na scenie teatralnej- równie niebezpieczna historia itd.). 

Potem planuję zapoznać się z żywotem Buddy (,,Budda drogą ciszy i spokoju"). 

Pozdrawiam!

niedziela, 16 lutego 2020

Brak czasu na napełnianie taczek.

To nawiązanie do takiej anegdoty, według której budowlaniec miał tyle pracy, że nie nadążał ładować piachu na taczki. Tak miałem w tym tygodniu, chociaż nie było specjalnie dużo wniosków. Jakoś tak ten czas przeciekał mi między palcami i pod koniec dnia musiałem mocno nadganiać, by się wyrobić. 

W poprzednim tygodniu najbardziej zestresowało mnie to, co zdarzyło się w Sejmie z panem Kropiwnickim. Wszystko na żywo widziałem i z sekundy na sekundę dostałem wielkich oczu ze zdziwienia i pewnego rodzaju szoku. Dobrze, że skończyło się bardziej na strachu. 

Wziąłem się też za nadrabianie zaległości książkowych z Gwiazdki. Przeczytałem dość szybko książkę pana Michała R. Wiśniewskiego pt. ,,Wszyscy jesteśmy cyborgami. Jak Internet zmienił Polskę". Autor całkiem sprawnie omówił kilka najważniejszych zagadnień takich jak netykieta, różne formy dyskusji, całość ma formę raczej eseju niż jakichś głębszych analiz. Nie mniej pamiętam ze swojej młodości to wsiąkanie w WWW, więc była to też taka forma podróży w czasie, przypomnienia sobie pewnych kamieni milowych w tej materii. Teraz poszedłem za ciosem i czytam bardziej naukową analizę, dotyczącą języka używanego w Siec (Jan Grzenia ,,Komunikacja językowa w Internecie"). Ogólnie książka też jest interesująca, chociaż były pewne momenty, gdzie nie do końca rozumiałem używane przez autora określenia. W sumie nie ma się co dziwić, jest to publikacja przygotowana przez językoznawcę, więc pewne sformułowania są znane węższemu gronu osób. Nie mniej polecam obydwie pozycje, bo można dowiedzieć się coś niecoś na temat tego wielkiego narzędzia jakim jest Sieć światowa.

Dziś polecam: The Budos Band (funk, jazz, afrobeat, soul), Chron Goblin (hard rock, heavy metal, rock`n`roll) oraz Clutch (stoner rock, heavy metal, blues rock). 

Pozdrawiam!

sobota, 8 lutego 2020

Lekkie zmęczenie.

Jakoś końcówka tego tygodnia ciągnęła mi się niewiarygodnie. A piątek to już odrębna kategoria upływu czasu, miałem wrażenie, że nie wyjdę do domu już nigdy.

Staruszek dostał już pierwszą porcję chemii przez port, czuje się osłabiony, ogólnie jednak nie jest źle.

Poza tym nic szczególnego się nie działo.

Pozdrawiam!