środa, 1 lipca 2020

Znów odpoczynek na działce. Obserwacje.

Ostatnio nic specjalnego się nie działo. Jednak w ostatni piątek pojechaliśmy na działkę, gdzie siedzieliśmy do niedzieli. Ogólnie mówiąc znów dobrze mi to zrobiło, odpocząłem, nawdychałem się świeżego powietrza jak należy itd. 

Jak rano jadę do pracy, a po południu wracam do domu często obserwuje sobie innych ludzi. Z tych obserwacji wyłania się niezbyt dobra rzecz, bowiem poza środkami komunikacji miejskiej można na palcach jednej ręki policzyć ludzi z maseczkami. Rozumiem, że lato, gorąco, a nawet takie tezy, że maseczki w ogóle nic nie dają. Ale tu chodzi o zdrowie nasze, rodzin, wszystkich dookoła ogólnie mówiąc.

Przy ostatniej ulewie w stolicy zalało nam archiwum w pracy. Teraz sporo akt leży na korytarzu i schnie w podmuchach z wiatraków i klimatyzatorów. Podmuch jest tak silny, że mógłby urwać głowę. Na pewno nie zazdroszczę ludziom od archiwum (a tam zaczynałem swoją pracę), bo przez kilka dni będą tylko zmieniać suche akta na mokre.

Jak wracałem dziś do domu to przy takim dawnym hotelu sejmowym zauważyłem prace archeologiczne. Aż sam się uśmiałem z tego, bo może chodzi o zbadanie, która partia zapuściła tam najgłębiej korzenie. A na poważnie to może chodzić o jakieś wydarzenia np. z Powstania Warszawskiego.

Dziś polecam: Blutengel (futurepop, electro-goth), Bomba Estéreo (electro, Cumbia, alternative dance, psychedelic pop) oraz Borknagar (black metal, folk metal, metal progresywny, viking metal). 

Pozdrawiam! 

sobota, 20 czerwca 2020

Debata prezydencka. Film o obcych.

Oglądałem ostatnią debatę prezydencką. Przede wszystkim mam wrażenie, że pytania powstały pod kątem jednego z kandydatów, bo odpowiedzi właściwie nic nie wnosiły nowego. Dlaczego nie było pytań o realne sprawy ludzi. To pewnie każdy ma swoje zdanie na ten temat. Najbardziej podobał mi się w tonie i stylu wypowiedzi pan Szymon Hołownia. Reszta kandydatów miała lepsze i gorsze chwile. Podobno pan Waldemar Witkowski wypadł całkiem dobrze, akurat jego (i jeszcze parę) wypowiedzi przewijałem. 

Obejrzałem wczoraj film o couchserfingu (,,Obcy na mojej kanapie"). Chodzi o połączenie dwóch (albo nawet więcej) osób, które przyjechały np. do Polski i nie chcą wydawać majątku na hotel. Po wybraniu jakiegoś adresu na specjalnych portalach mogą przenocować u kogoś w danym kraju, nie wiem jak to z opłatami jest, pewnie można się dogadać, co w hotelu nie jest możliwe. Autorzy tego filmu pokazali gości (nie wiem czemu akurat sami mężczyźni byli) z Wietnamu, Korei Południowej, Szwajcarii i chyba ze Szwecji. 

Pan z Wietnamu mieszkał w przeszłości z rodzicami rok w Polsce, potem przenieśli się do Niemiec. Koreańczyk opowiedział parę ciekawostek o kobietach w swoim kraju. Stwierdził, że chcą tylko brać od mężczyzn, nie dając w zamian nic. Goszcząca go kobieta (na oko około 45 lat) opowiedziała mu o swoich pasjach do tatuaży i motocykli. Co ciekawe w Korei Południowej tatuaż kojarzy się z mafią i właściwie nie ma dróg na jego legalne wykonanie. Szwajcar trafił do dwóch sióstr, które wydawały się naprawdę zakręcone w pozytywny sposób. W zamian za gościnę nauczył jedną z nich (bardziej szaloną w pozytywny sposób) plucia ogniem. Największe zaskoczenie przeżyłem przy gościu ze Szwecji. Był typowy jeśli chodzi o wygląd, do tego działał w kapeli metalowej. Skończył budowę statków kosmicznych, teleskopów kosmicznych itp. urządzeń, a jego gospodarz (pan koło 55 lat) okazał się być elektronikiem. Pewnie mieli dużo tematów wspólnych. :) Najlepsze było jak wyszli na parking bawić się małym, zdalnie sterowanym helikopterem gospodarza. Poza śmiesznymi momentami były też momenty refleksji. Szczególnie ten Szwed i goszcząca Wietnamczyka samotna matka mieli dużo przemyśleń związanych z pewnego rodzaju samotnością, rodziną. Według opisu film miał dotykać samotności ludzi. Ja widziałem to tylko w pewnej warstwie, właśnie tych momentów przemyśleń różnych. Poza tym autorzy pokazali raczej, że w ten sposób można poznawać nowe, czasem naprawdę pozytywnie zakręcone osoby. 

Dziś polecam: Gdzie Cikwiaty (hard rock, alternatywa), Hania Rani (muzyka współczesna, ambient, elektronika, pop, alternatywa) oraz Katedra (rock, bigbit, rock psychodeliczny, rock progresywny). 

Pozdrawiam!

niedziela, 14 czerwca 2020

Leśny odpoczynek.

Od piątku do dziś byliśmy na działce rodziny Staruszka. Początkowo wzbraniałem się nieco przed tym wyjazdem, jednak teraz widzę, że zrobiłem dobrze. Bo taki odpoczynek w lesie sporo mi dał. Przede wszystkim mogłem skupić się na sobie, przy akompaniamencie ptaków. Obserwowałem też ptaka (podobnego do szpaka, nie mam pewności jednak), który wysiadywał jajko na gnieździe zostawionym chyba rok temu przez innego lokatora. Przenieśliśmy wtedy puste gniazdo w nieco inne miejsce, a teraz widać jak to zaprocentowało. Ciekawe kiedy pojawi się młody. Do tego kilka razy przychodził od sąsiadów bardzo miły ratlerek Sondek (prawie nie szczeka, lubi ludzi). Ogólnie widzę teraz jak mógłbym żałować, gdybym nie pojechał. 

Na pewno przyda mi się takie naładowanie baterii, bo w pracy walczymy z zaległościami sprzed dwóch tygodni. Jutro ma się pojawić odsiecz z innego oddziału, jednak zanim zostanie ta osoba przeszkolona, to może minąć kilka dni. Nie mówiąc o tym kiedy będzie wyrabiać naszą normę. Nie mniej na pewno będzie to jakaś pomoc przy takim nawarstwieniu się wniosków do obrobienia. 

Przeczytałem wszystkie tomy ,,Stulecia Winnych". Muszę powiedzieć, że ogólnie jest to saga, która chyba na długo w pamięci mi nie zostanie. Szczególnie trzeci tom, gdzie autorka próbowała zmieścić losy armii bohaterów wydaje mi się niemal zbędny. Ale jak w tytule mamy stulecie, to trzeba było tyle lat opisać. Najbardziej spodobały mi się historie członków rodziny z pierwszego i z części drugiego tomu. 

Dziś polecam z Bandcampa: Crawling On (Americana, blues, country, folk, rock), Crimson Altar (doom, heavy metal, doom metal) oraz Crypt Vapor (electrohorror, elektronika, syntwave). 

Pozdrawiam!

sobota, 6 czerwca 2020

Całkiem spokojnie.

Ostatnio jakoś za spokojnie nawet u mnie jest. Nie ma co opisywać, a też trochę lenistwo mnie ogarnęło. Jednak jak to ja w wolnych chwilach staram się a to poszukać jakichś nowych zespołów, a to coś czytam. Ostatnio wziąłem się za ,,Stulecie Winnych". Całkiem przyjemna lektura pokazująca losy rodziny Winnych na przestrzeni stu lat. Sporo wątków każdy może według mnie do swojej rodziny odnieść. Autorka czasem trochę za szybko odpuszcza jakiś wątek, jednak ogólnie całą serię mogę zaliczyć jak na razie do dość udanych. 

Dziś polecam: Raz,Dwa,Trzy (piosenka autorska, piosenka literacka, rock folk), Royal Bliss (hard rock, post-grunge, southern rock, country rock) oraz Quiet Riot (heavy metal, rock stadionowy, glam rock, hard rock, AOR). 

Pozdrawiam!

środa, 27 maja 2020

Powrót. Ciekawostka z Sieci.

Wracam po dość długiej przerwie na blog. W międzyczasie zakończyłem czytanie ,,Władcy Pierścieni". Oceniam całość raczej pozytywnie, chociaż najbardziej podobała mi się druga część. 

Później przeczytałem książkę Murakamiego pt. ,,Bezbarwny Tsukuru Tazaki i lata jego pielgrzymstwa". Kiedyś ją czytałem, jednak zapomniałem właściwie całą historię opowiedzianą przez tego japońskiego pisarza. Muszę powiedzieć, że jak zwykle u niego nie brakowało motywu straty, poszukiwania własnej wartości itd. 

W Sieci natknąłem się na kanał Hondy (właściwie na playlistę nazwaną Honda Collection Hall). Prezentowane są tam różne modele motocykli i samochodów tej marki. Niektóre jednoślady są naprawdę wymyślne, a czasem nawet lekko zabawne w swoim wyglądzie, budowie. Ogólnie jest na co popatrzeć. Najbardziej spodobał mi się chyba model Goldwing Airbag. 

Dziś polecam: Blade Of Horus (brutal death metal, techniczny death metal),  Bleed from Within (metalcore, melodyjny death metal, groove metal) oraz Blessed by a Broken Heart (metalcore, glam metal, hard rock). 

Pozdrawiam!

środa, 20 maja 2020

Prawie koniec czytania.

Dotarłem do ostatniego tomu ,,Władcy...". Ogólne wrażenia na plus, tylko miejsca z opisami rozbudowanymi nieco mnie nudziły, a niektóre wyrażenia czy zwroty wydawały się lekko przestarzałe. Pierwszy tom ciągnął mi się w nieskończoność, drugi był już zdecydowanie bardziej zapełniony akcją, o trzecim na razie mało wiem, bo zacząłem wczoraj czytać. 

Tak czy inaczej raczej polecam samemu zapoznać się z tą powieścią, bo dopiero wtedy można coś więcej powiedzieć o niej. Ja raczej nie zapiszę się do klubu wielkich fanów ,,Władcy...".

Ostatnio natknąłem się na kolejny kawałek od Pearl Jam. Poza tym nowe utwory wydała grupa Deep Purple, Depeche Mode oraz Vader. 

Dziś polecam z Bandcampa: The Surf Mist  (surf rock, garage rock, retro rock), The Tumbling Souls (americana, country, folk) oraz The Ugly Kings (alternatywa, blues, blues metal, blues rock, fuzz rock). 

Pozdrawiam!

środa, 13 maja 2020

Pochłonięty przez książkę.

,,Władca Pierścieni" chyba mi dobrze wszedł. Pierwsza część przeczytana, trochę było momentów przydługich, za to druga część pochłonęła mnie jak na razie bez reszty. Chyba sprawdziło się powiedzenie, że do pewnych książek/dzieł sztuki/muzyki trzeba po prostu dojrzeć. W przeszłości podchodziłem parę razy do tego dzieła i kończyłem gdzieś w połowie pierwszej części. 

Słucham sobie od czasu do czasu wytworów związanych z hot16challenge. Jak na razie najbardziej spodobały mi się twory Hansa, Katarzyny Nosowskiej, Kayah, pana Wojciecha Manna i pana profesora Marcina Matczaka. 

Dziś polecam: Ziggy Marley (reggae), ZZ Top (blues rock, hard rock) oraz T.Rex (glam rock, hard rock). 

Pozdrawiam!

sobota, 9 maja 2020

Pewne powroty.

Ostatnio naszło mnie na jakieś powroty w sferze kultury.

Najpierw postanowiłem wrócić do ,,Władcy Pierścieni", chyba ze trzy razy podchodziłem i nigdy jeszcze nie przeczytałem całości. Jak na razie idzie mi całkiem dobrze. 

Drugą kwestią było odświeżenie sobie niektórych kawałków Iron Maiden (od ich muzyki zacząłem przygodę z muzyką gitarową ogólnie ujmując). Przy okazji sprawdziłem sobie czy dzieła Mistrza Dio nie tracą  na doskonałości, muszę powiedzieć, że nadal zachwycają tak jak przy pierwszym poznaniu. 

Trzecia kwestia to zakup kilku ulubionych książek Murakamiego. Chodzi o ,,Kronikę ptaka nakręcacza", ,,Bezbarwnego Tsukuru Tazaki i lata jego pielgrzymstwa" oraz ,,Norwegian Wood".

Ostatnio dużo się u nas piecze. Zjedliśmy już: ciasto marchewkowe (dwa razy), pizzę domowej roboty, bułeczki drożdżowe, chleb domowej roboty, a z dziś będzie ciasto z rabarbarem. :)

Z informacji smutnych dowiedziałem się, że zmarł Little Richard. Miał 87 lat, niby to sporo, jednak zwykle myślę sobie, że taka osoba mogła jeszcze parę lat pożyć. Oczywiście w zależności od jej stany zdrowia i tego typu spraw. Bo jakieś męczenie się z chorobami to niekoniecznie fajna sprawa. 

Dziś polecam: Catfish And The Bottlemen (rock alternatywny, indie rock, post-punk revival, garage rock), Chimaira (groove metal, post trash, metalcore, indie rock) oraz Chroming Rose (melodyjny speed metal, melodyjny power metal, hard rock). 

Pozdrawiam!

sobota, 2 maja 2020

Majowo.

W tym roku majowe święta dość dziwne mogą być. Bo wcześniej nie było takiego niewidocznego zagrożenia jak teraz. Nie mniej jakieś tam mini świętowanie w gronie najbliższych można uskutecznić.

Pogoda w kratkę, dziś na przykład nagle zaczęło kropić, a teraz jest piękny i słoneczny dzień.

Dziś polecam: Spandau Ballet (nowa fala. synth pop, new romantic), Spear of Destiny (post-punk,rock alternatywny, indie rock) oraz Spineshank (metal industrialny, nu metal, metal alternatywny).

Pozdrawiam!

środa, 29 kwietnia 2020

Deszcz w nocy. Odkrycie na nowo.

Jak wstałem dziś i wyjrzałem przez okno to poczułem się bardzo miło zaskoczony. W nocy padał deszcz, co w dobie suszy jest czymś bardzo potrzebnym. Chmury nadal się kłębią, jednak nie wydaje się, by miało jeszcze dziś padać. Nie mniej dla ptaków chociażby te kałuże w zagłębieniach chodników to coś na plus. Bo jakiś czas temu podobno ludzi wystawiali w parku miski z wodą dla parkowych zwierzaków. 

Wczoraj przypomniałem sobie o ,,gadających" pojazdach służb ratunkowych z Japonii. Mają tam zmyślny system, który przekazuje informacje głosowo o kolejnym manewrze takiego samochodu. Sprawdzałem czy np. w Chinach nie występuje podobne rozwiązanie, okazało się, że to chyba wyjątek na świecie. W sumie przy dużym ruchu ulicznym takie informacje podawane przez głośnik mogą ułatwić innym kierowcom decyzję, w jaką stronę odbić, przyspieszyć, zatrzymać się itp. 

Dziś polecam: Rollerball (stoner rock), Roo Panes (singer-songwriter) oraz Route 94 (dubstep, deep house, tech house). 

Pozdrawiam!