piątek, 26 kwietnia 2019

Znikam na jakiś czas.

Nie wiem na ile, ciężko jest to określić. Nie mam po prostu głowy, a za parę dni też pewnie w jakimś zakresie czasu, by coś pisać na blogu. 

W środę ostatnią Staruszek poszedł z Rodzicielką na izbę przyjęć do pobliskiego szpitala, został przyjęty i od razu wdrożono parę badań. Początkowo sprawa wyglądała na zapalenie w układzie pokarmowym. Potem zmieniono nieco diagnozę, nadal nie było to nic strasznego. Jednak po kolejnych, dokładniejszych badaniach wyszło coś o wiele poważniejszego niż wszyscy myśleli. Na razie nie ma pełnych wyników, jednak te co są wskazują na poważne kłopoty. Mamy kontakt do jednej pani doktor, podobno jest dobra w zakresie chorób dolnych odcinków układu pokarmowego. Może ona wskaże nam możliwości leczenia, postępowania w kolejnych dniach, miesiącach, a potem latach. Jak na razie wiele wskazuje niestety na konieczność zabiegu chirurgicznego, pozostaje tylko poczekać na resztę badań, by wiedzieć jakie tempo jest konieczne. Staruszek na swoje szczęście ma wśród znajomych chirurga, to też pewnie jak zobaczy wyniki coś będzie umiał podpowiedzieć. 

Na koniec pragnę zaapelować do wszystkich, którzy czytają moje wpisy. Róbcie badania profilaktyczne wskazane dla Waszego wieku, płci, innych uwarunkowań, a w przypadku jakichś niecodziennych dolegliwości idźcie do lekarza. 

Pozdrawiam! 

środa, 24 kwietnia 2019

Parę problemów.

W czasie Świąt jak dzwoniliśmy do znajomych i rodziny, to właściwie w każdym domu okazywało się, że zagościła w nim jakaś choroba. Wczoraj dowiedzieliśmy się, że moja Mama Chrzestna ma nowotwór piersi, w maju ma zaplanowany zabieg usunięcia tych zmian, a potem jeszcze musi mieć zaplanowane dalsze leczenie. Staruszek od Świąt pogarsza się gastrologicznie mówiąc ogólnie. Dziś poszedł z Rodzicielką do lekarza, zobaczymy czy coś to da. 

Jak byłem na stażu to na początku tego roku (jakoś w lutym chyba) jedna z pań zajmujących się moimi działaniami powiedziała, że dla niej rok nieparzysty z reguły niesie złe sytuacje. I jak widać coś w tym niestety jest. Dawno nie miałem takiego nagromadzenia negatywnych spraw. 

Pozdrawiam!

niedziela, 21 kwietnia 2019

I po świętowaniu.

Z roku na rok coraz szybciej zlatują mi świąteczne dni. W tym roku to właściwie był błysk jakiś. Nie mniej muszę powiedzieć, że atmosfera była dość dobra. 

W sobotę byliśmy u Babci z ciastami, nie chcieliśmy wlec ze sobą nie wiadomo ile rzeczy do jedzenia, z drugiej strony dobrze było jakoś zaznaczyć odrębność tej wizyty od innych weekendowych. 

Dziś byliśmy u rodziny Staruszka, atmosferę ogólnie należy zaliczyć do dobrych. 

Jutro ma przyjść do nas mój brat cioteczny, zjemy razem obiad i na tym skończy się świętowanie nasze. 

We wtorek mam wizytę w urzędzie pracy, można powiedzieć, że wracam do codzienności. 

Ogólnie ogarnia mnie jakieś zniechęcenie połączone ze zmęczeniem. Nie wiem skąd to się bierze, jednak coraz bardziej mnie niepokoi takie coś. 

Wróciłem w jakimś stopniu do twórczości Jacka Kaczmarskiego i grupy Armia. Muszę powiedzieć, że jest to dość dalekie od siebie granie, jednak można odnaleźć pewne wspólne mianowniki, choćby niebanalne teksty, dotyczące szerokiego spektrum tematów, a polane są one sosem równie dobrej muzyki. 

Pozdrawiam!

wtorek, 16 kwietnia 2019

Pewne zmęczenie.

Nie wiem skąd to się mi wzięło ale już czuję pewnego rodzaju zmęczenie. Tak planowaliśmy, że w Święta gdzieś pojedziemy, albo przynajmniej zrezygnujemy z jakiegoś wielkiego przygotowywania uroczystych posiłków itp. Życie pokazało, że nie tak łatwo zrealizować taki plan. Od wczoraj zajmujemy się dość intensywnie porządkami, a od czwartku ruszamy z przygotowywaniem jedzenia. Ogólnie rzecz biorąc jakoś zatraciłem umiejętność znalezienia w tych dniach czegoś niezwykłego. Myślę już właściwie o maju, bo wtedy czeka na mnie ewentualna miła wizyta (a właściwie gościnne występy wyjazdowe). Na razie skupiam się jednak na nadchodzących dniach.

Życzę od razu Wam dużo zdrowia, wielu dobrych emocji, spędzenia tego czasu w gronie najbliższych i wszystkiego dobrego na Święta i na dni po nich nadchodzące.

Dziś polecam: Weather Report (fusion), Wednesday 13 (horror punk) oraz Ween (rock psychodeliczny, lo-fi, rock alternatywny). 

Pozdrawiam!

sobota, 13 kwietnia 2019

Muzyczne i książkowe zakręcenie.

Dostałem ostatnio jakiegoś zakręcenia na punkcie reggae, owszem wcześniej słuchałem  najważniejszych wykonawców (ot taka zmiana klimatów muzycznych). Teraz zacząłem szukać nieco głębiej i można powiedzieć, że trochę wpadłem w te klimaty. 

Przeczytałem też ostatnio biografię Kazika Staszewskiego w formie wywiadu rzeki. A od wczoraj czytam w podobnej formie wydaną biografię Romana Kostrzewskiego z zespołu KAT. Muszę powiedzieć, że pan Roman wydaje się być bardzo inteligentną (żeby nie napisać diabelnie)  osobą, jego poglądy na rożne tematy w moim odczuciu są bardzo wyważone, a jednocześnie bardzo ,,jego". Bo czasem zdarza się tak, że nie chcąc urazić kogoś można wyzbyć się jakiegoś rodzaju prawdy ze swojego sposobu myślenia. Do tego używa języka bardzo zacnego, od czasu do czasu zdarza się jakiś wulgaryzm, jednak jest on tak dopasowany do kontekstu, że właściwie nie razi. Dziś takie połączenie jest coraz rzadsze, chociaż na niektórych może nadal robić wielkie wrażenie. 

Pozdrawiam!

czwartek, 11 kwietnia 2019

Nic specjalnego się nie dzieje.

Tak jak w tytule notki. 

W urzędzie pracy nic nie mieli dla mnie ciekawego. Kolejna wizyta 23 kwietnia, ciekawy jestem co wtedy będą mieli. 

Dziś polecam: Zabili Mi Żółwia (ska, punk, rock), Poligon nr. 4 (grunge, punk) oraz Riverside (rock progresywny, rock alternatywny, indie rock, post-rock). 

Pozdrawiam!

niedziela, 7 kwietnia 2019

Wizyta na działce.

Wczoraj byliśmy pierwszy raz w tym roku na działce. Ogólnie wszystko dobrze wyglądało, jedynie wiatr trochę narozrabiał i postrącał sporo gałęzi różnej wielkości. Co nieco ogarnęliśmy teren, potem odpoczywaliśmy trochę, nawet całkiem dobra pogoda była już. 

Osłonka na wannę coś siadła, bo w jedną stronę ciężej się otwiera. Nie mam pojęcia skąd nagle taka sytuacja, trzeba będzie coś pomyśleć chyba, by zaradzić uszkodzeniom nawet takim przez przypadek. 

Jutro mam wizytę w urzędzie pracy, pierwszą po stażu. Ciekawe czy będą mieli dla mnie jakieś propozycje. 

Dziś polecam: Blue Cheer (rock psychodeliczny, heavy metal, blues rock), Blue October (rock alternatywny, post grunge, indie rock) oraz Boards of Canada (ambient, downtempo, electronica, IDM). 

Pozdrawiam!

czwartek, 4 kwietnia 2019

Sukces nieco wydłużony w czasie.

Udało się zamontować w końcu osłonkę na wannę, muszę powiedzieć, że było kilka trudniejszych momentów. Jakoś udało się przez wszystkie przejść w miarę spokojnie, efekt końcowy jest całkiem dobry, jeszcze silikon musi wyschnąć, a poza tym wszystko już gra. Szczerze mówiąc sądziłem, że całość zajmie nieco mniej czasu, bo cały montaż plus może ze trzydzieści minut na uzupełnienie silikonu wokół wanny zajął około czterech godzin. Ale nie ma co narzekać, łazienka zyskała nowy szlif jeśli o wygląd chodzi. 

Dziś polecam: Silent Planet (metalcore, progresywny metalcore, post-rock), Siouxsie and the Banshees (post-punk, rock alternatywny, rock gotycki, nowa fala) oraz Sisters of Suffocation (death metal).

Pozdrawiam!

wtorek, 2 kwietnia 2019

Przygotowanie do zmiany.

Dziś ze Staruszkiem zakończyłem wydłubywanie silikonu z otoczenia wanny. Szło to dość ciężko, jednak efekt jest nawet dobry. Jutro ma pojawić się główny monter w postaci kolegi Staruszka, który zna się na takich większych i mniejszych naprawach. Pomoże nam w montażu tego szklanego parawanu na wannę, a w wolnej chwili uzupełni ten silikon. Ciekawy jestem ile czasu zajmie to wszystko, bo jak z instrukcji wynika cała konstrukcja jest dość złożona, wymaga stosowania silikonu w paru miejscach, ma jakieś rozpórki, podpórki. Trudno się połapać w tych rysunkach momentami. 

Pozdrawiam!

niedziela, 31 marca 2019

Wracam do tworzenia.

Pomyślałem sobie, że warto wrócić do tworzenia dość amatorskiego grafik komputerowych. Oczywiście mowa raczej o twórczości abstrakcyjnej, do realizmu nie mam raczej zdolności, nawet na papierze niewiele umiem stworzyć realistycznie, a co dopiero w komputerze. Nie mniej mam z tego niemal tak dużą satysfakcję jak przy pisaniu. Może chodzi o pewien akt kreacji, obserwowanie jak pomysł, idea zaczyna przeradzać się w różne linie, kropki, potem filtry jakieś przekształcają pierwotny pomysł w jeszcze coś innego. Takie tworzenie nowych Kosmosów można powiedzieć. 

Dziś polecam: The Moth & The Flame (art rock, rock alternatywny), The Move (rock, rock psychodeliczny, pop psychodeliczny, freakbeat) oraz The Moody Blues (art rock, rock progresywny, pop rock). 

Pozdrawiam!