niedziela, 30 kwietnia 2017

Powrót do przyjemności.

Dziś mimo jakichś 15 stopni z wiatrem zdecydowałem się wyjść na rower. Jakoś nosiło mnie od rana na taką miłą rzecz. Zrobiłem 15 kilometrów, przy okazji sprawdziłem w działaniu pulsometr. I muszę powiedzieć, że działa jak należy. :) 

Dziś mamy wysyp świąt nietypowych. Obchodzimy: Światowy Dzień Sprzeciwu wobec Bicia Dzieci, Międzynarodowy Dzień Jazzu (ja raczej podziękuję za świętowanie i postoję sobie), Ogólnopolski Dzień Koni, Międzynarodowy Dzień bez Kar Cielesnych, Międzynarodowy Dzień Psa Ratowniczego oraz Światowy Dzień Fotografii Otworkowej.

Pozdrawiam!

5 komentarzy:

  1. Na rowerze w deszcz i wiatr? Co to za przyjemność?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No u mnie akurat nie padało. :) A wyjście na rower wiązało się z tym, że naprawdę bardzo mi się chciało jeździć, dlatego mimo jazdy przez około godzinę było ekstra.

      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. To ostatnie święto jest właściwie martwe bo dotyczy najprymitywniejszych konstrukcji nazwijmy to aparatów fotograficznych tzw. camera obscura, które były światłoszczelnymi pudełkami i nie miały jeszcze obiektywów tylko otwór. Jest kilku hobbystów na świecie uprawiających taki rodzaj fotografii ale chyba raczej z ekscentryzmu bo efekty są adekwatne do stopnia skomplikowania sprzętu ;-)))))
    Pzdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie na poczet tego dnia zapytałem wujka Google co ma do powiedzenia na temat tej fotografii. I faktycznie temat jest raczej wypalony, ale w sumie jak ktoś chce się bawić w takie rzeczy to ma święto. :D

      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Ooo! a nie wymieniłeś mojego święta :) za to ja sobie go zapisałam na swoim blogu.
    Trochę Ci zazdroszczę tej przejażdżki rowerowej, bo ja marzę choćby o spacerze.
    Jutro będzie lepiej...na pewno będzie lepiej :)

    OdpowiedzUsuń