piątek, 26 maja 2017

Wizyta. Ocena.

Byliśmy dziś u Babci, kupiliśmy kwiaty, ciastka i świętowaliśmy Dzień Matki. Około 15, czyli nieco wcześniej niż ostatnio przyszła p. Sława. Przywitała się, poszła do swojego pokoju i na początku spokój był. Jednak jak Staruszek poszedł do niej przekazać pieniądze za maj, w nieco pomniejszonej kwocie za te późniejsze powroty do domu zaczęła się awantura. I to przedziwna awantura. Mniej więcej co 5-10 minut podniesione głosy obydwu stron ustępowały spokojnym tłumaczeniom, co zszokowało mnie zupełnie. W sumie stanęło nie do końca wiadomo na czym, bo każdy okopał się przy swojej racji. Na pewno takie oczyszczenie atmosfery (szkoda, że tak ostre tylko) coś da, mam nadzieję, że poprawę. Choć tak czy siak trzeba będzie chyba rozglądać się za inną osobą do opieki nad Babcią. 
  
Płyta Coldplay ,,A rush of blood to the head" w dość dużej mierze rozczarowała mnie. Właściwie jedynym lepszym punktem jest piosenka ,,Clocks". A reszta to raczej taka muzyka, co jak jest to nie przeszkadza, a jak jej nie ma to też jest dobrze. Daję 7/10.

Płyta Rush- ,,All the world`s a stage" to z kolei coś co bardzo lubię. Bardzo energetyczne granie, z momentami większych czy mniejszych zmian w nastroju, tempach itp. Co dziwne na wcześniejszej płycie Rush, którą mam nie zwróciłem uwagi na sposób śpiewania pana Lee. Jak dla mnie jest dość epicki w tym co robi, choć nie każdemu spodoba się to jak krąży po wysokich rejestrach niemal cały czas. Poza tym parę kompozycji wymiata tak, że trudno nawet to opisać. Po prostu trzeba posłuchać tego hard rocka ocierającego się miejscami nawet o starszy heavy metal. Daję 9/10

Dziś jest Dzień Samolotów z Papieru

Pozdrawiam!

2 komentarze:

  1. Na wykładach z kołczingu, taka nowo nazwa dla babki co to za wsią mieszkała kiedyś i miała przemyślenia, było rzucanie samolocików i tłumaczenie dlaczego nie lecą jak by się chciało.Wykład prowadzony, przez "pacjentkę"dla przyszłych psychologów.Muzyka...pamiętam Queen i nagle nim obrzydzenie i żaden kawałek nie daje się posłuchać.Były i inne kapele z taką konsekwencją i to ,że dziś , teraz jestem zachwycona, nie jest prawdą obiektywną bo za pół godziny uznam za gniota i tragiczna pomyłkę.Nie posłucham Coldplay , może kiedyś ale nie dziś. Dziś to co już znam a daje bezpieczeństwo.Złodzieje zapalniczek...Paderewski.Maksymiuk.Sex Pistols. Przez chwile kiedys Apocaliptyka ...nie wiem czy dobrze napisałam, na wiolonczelach bodaj...ale nie było ponadczasowe a teraz, czwarta rano, ptaki za oknem. Drą się wrzeszczą, śpiewają. Ja je kocham i one mnie kochają.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ułożenie współpracy z ludźmi bywa trudne, zwłaszcza tam, gdzie jesteśmy w układzie usługodawca-klient, życzę szybkiego rozwiązania problemu. Szkoda, że kłótnia akurat w Dniu Matki wypadła...

    OdpowiedzUsuń