czwartek, 25 maja 2017

Lekka zmiana planów.

Byłem dziś ze Staruszkiem w sklepie po ten jajowar, ale był tylko jeden, ostatni z wystawy, więc wzięliśmy dla Rodzicielki wok. To samo z GPS-em, nic szczególnie się nam nie spodobało. A ja tradycyjnie zakręciłem się przy płytach i są tego skutki: Metallica- ,,Czarny album", Arctic Monkeys-,,Favourite worst nightmare", Rush- ,,Fly by night", Rush- ,,All the world`s a stage" i Coldplay- ,,A rush of blood to the head".

W domu z kolej przyjaciel Staruszka z liceum walczył z purchlami na suficie, które zostały od poprzedniego mini-remontu, po tym jak sąsiad z góry zalał nam kuchnię i łazienkę. I znów muszę powiedzieć, że efekt końcowy jest zdumiewający, bo nie ma śladu po nich już. 

Dziś mamy: Dzień Stemplarza, Dzień Piwowara, Dzień Mleka, Dzień ręcznika (ale nie dla ryb), Dzień Weterana, Dzień Wyzwolenia Afryki i Dzień Królewny (ale nie wiadomo jakiej).

Pozdrawiam!

2 komentarze:

  1. Metallica powiada Pan...o świcie nie ale później, może .Zacznę dzień lekko, bez narzucania sobie nastroju, bez narzucania sobie obowiązku bycia jakąś, jaką ktoś by ze mnie chciał zrobić. Gospel, tam tak wiele radości nadziei i wiary ,że dzień będzie cudowny nie tylko dla mnie.Spojrzałam na opis z boku...Pan...nie, pani ...Ustawa o prawach autorskich...tłustym drukiem...przyszło mi na myśl, gdybym ja dostała tantiemy za wszystkie orgazmy jakie stworzyłam z niczego.Gdyby prostytutki dostawały tantiemy za każdy pamiętany orgazm.

    OdpowiedzUsuń
  2. Towaru z wystawy też nigdy nie bierzemy...
    Nam kiedyś przed Wielkanocą pół ściany spadło, bo farba źle położona była.

    OdpowiedzUsuń