poniedziałek, 5 czerwca 2017

Sukces.

Wizyta u pani stomatolog nie wykazała nic złego, mam mały ubytek na dole, a drugi przeznaczony został do obserwacji. A muszę się przyznać, że obawiałem się jakichś większych problemów, bo już raz się doprowadziłem do leczenia kanałowego. Wszystko wychodzi i łączy się z moich niezbyt miłych wspomnień szkolnych ze stomatologiem. Zawsze niemal mam wrażenie, że idę do kogoś co ma złe zamiary wobec mnie i moich zębów. Po prostu trauma wynikająca z błędu szkoły chyba. 

Dziś jest: Dzień Ochrony Środowiska, Światowy Dzień Środowiska i Święto Centralnego Węzła Łączności MON im. płk. prof, Kazimierza Drewnowskiego

Pozdrawiam! 

8 komentarzy:

  1. Pierwsze kontakty z dentystą są bardzo ważne, rzutują na całe życie, nie tylko pod względem nastawienia...

    OdpowiedzUsuń
  2. uczuciowesmaki5 czerwca 2017 22:22

    O tak, szkolny gabinet stomatologiczny z podstawówki kojarzył mi się z lochem inkwizycji i paletą wymyślnych tortur :-/ Po latach okazało się jak niekompetentny był personel owej katowni. Zupełnie jak z piosenki Maryli Rodowicz - "Dentysta sadysta".
    Pzdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałem ,,nie" przyjemność być u stażystów na leczeniu zębów w podstawówce. Leczenie było bez znieczulenia, a warto dodać, że był to może `99 rok jakoś, czyli pewnie znieczulenie było dostępne już. Tak mnie to źle nastroiło, że do tej pory naprawdę boję się, że coś u dentysty mnie zaboli.

      Nie ma co, jak się trafi od razu do dobrego dentysty, to jest wtedy dobrze.

      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Oj, ja tych kontaktów ze stomatologiem miałam wiele, za wiele. Niestety, cierpienia zawsze unikam, bo nie mam cierpliwości - cierpieć :)
    Ooo! Dzień Ochrony Środowiska -mam z tym osobiste wspomnienia wszak pracowałam 20 lat w ochronie środowiska. Dziś już tego święta nie obchodzę; w to miejsce pojawiły się nowe, rodzinne święta.
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja tam jakoś mam same dobre kontakty z dentystami:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Leczenie zębów... jeden z największych horrorów współczesnej medycyny. Co do kanałowego to jak dla mnie lepiej wyrwać, uważam to za drogą i bardzo bolesną zabawę. Dobrze, że obyło się bez tego :)
    Pozdrawiam
    Prince Of Pain
    www.suicideanddreams.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Ano nadrobilam trochę.
    Meczyk był a i owszem .
    Kibicuje Legii bardzo jednakże naprawdę kiboli nie ogarniam .
    Kiedy zobaczyłam po meczowe zdjęcia z trasy ... poprzewracane ule, szlag mnie trafił .
    Wandalizm nie miłość do klubu pajace jedne.
    Życzę udanego wyjazdu .
    Podeslij jakieś zdjatko z gór .
    Chętnie zobaczę. 100 lat temu byłam , i chętnie bym wróciła .
    Pozdrawiam ☺

    OdpowiedzUsuń
  7. No tak ,jak zwykle szkoła winna ;-D Jeszcze trochę i będą ją obwiniać o zmiany klimatyczne i koklusz ;-D Ja tam miłych wspomnień też nie mam,ale idę na fotel bez znieczulenia :-D Są gorsze rzeczy niż wizyta u dentysty i tego optymistycznie się trzymam :-D

    OdpowiedzUsuń