środa, 28 czerwca 2017

Koniec nauki. Sukces. Opinie. Muzycznie.

Dowiedziałem się dziś, że na świadectwie po tych studiach będę miał 4. I w sumie jest jak należy. Mogę się na razie relaksować.

Cały dzień był nieco zniszczony przez pogodę, najpierw padał deszcz, po okolicy krążyła burza. Potem zrobił się upał niesamowity. A teraz znów burza krąży, a ja się okropnie boję burz. Owszem podoba mi się jako zjawisko, ale mam jakąś taką awersję powiedzmy ogólną nieco.

Przesłuchałem już wszystkie płyty, poniżej przedstawiam recenzje.

Me And That Man- ,,Songs for Love and Death". Nergal i John Porter wypadają całkiem dobrze w mieszance rocka, folku z dodatkiem country i sporą szczyptą bluesowego grania. Pan Porter brzmi niesamowicie, w głosie słychać jego całe życie, całe doświadczenie. Nergal wypada nieco słabiej, ale może wynika to z mojego przyzwyczajenia do nieco innego śpiewu w jego wykonaniu. Zawsze staram się zrozumieć powody dla których artysta odchodzi na jakiś czas od swoich zwykłych nutek, codziennych dźwięków z którymi go kojarzymy. W tym przypadku jest to bardzo zacne zejście z wydeptanej ścieżki, a dla kręcących nosem mogę dodać, że jest to o wiele lepsze ,,sprawdzenie się" w nieco innej stylistyce niż zrobiła to dajmy na to Agnieszka Chylińska, wydając płytę z muzyką taneczną. Daję 9/10.

Sixto Rodriguez- ,,Searching for Sugar Man". Płyta zawiera kawałki z filmu o tym samym tytule (ogólnie wzięte z dwóch różnych płyt tego artysty, czyli to taka składanka i soundtrack w jednym). Rodriguez opiera swoje utwory na bazie akustycznych brzmień, całość jest całkiem miła w odbiorze. Polecam, choć pewnie lepiej prezentują się te kawałki w kontekście płyt z których pochodzą, a nie na takiej składance. Poza tym polecam ten film muzyczny, przedstawiona w nim historia tego wykonawcy jest naprawdę warta uwagi. Daję 8.5/10.

Mira Kubasińska (właściwie skład grupy Breakout)- ,,Mira". Mimo nagrania w 1971 roku według mnie muzyka nie zestarzała się jakoś strasznie. Co więcej, dziś trudno znaleźć wykonawców łączących zacne dźwięki z tekstami niosącymi jakieś przesłanie, które wnoszą coś w nasze życie. Poza tym niemal przy każdym kawałku tej grupy muzycznej mam wrażenie jakby swoją sztuką rozrywali dusze słuchaczy, aby jednak po chwili je naprawić z pozostawieniem w niej wartości dodanej. Daję 9,5/10.

Luxtorpeda- ,,Robaki". Litza i Hans według mnie stanowią jeden z ciekawszych duetów, które tworzą teksty i część muzyki dla grupy. Przekaz dla nich to fundamentalna rzecz, Nie śpiewają o rzeczach banalnych, zwracają nam uwagę na sprawy ważne, o których z różnych przyczyn zapomina się na co dzień. Daję 9/10.

Sepultura- ,,Machine Messiah". To zupełnie inny zespół, z nowym wokalistą, nie czuć już tej oryginalności jaką raczyli nas na wcześniejszych zacnych płytach (zwłaszcza mam na myśli krążek ,,Roots"). Zbliżyli się według mnie bardziej do grup anglosaskich grających w nurcie ostrzejszych dźwięków. Jednak mimo to całość nadal prezentuje się bez większych zastrzeżeń. Daję 8,5/10.  

Dziś mamy Narodowy Dzień Pamięci Poznańskiego Czerwca 1956.
Pozdrawiam!

8 komentarzy:

  1. Musze kupić te pierwszą płytę, zaciekawiła mnie. Breakout zawsze lubiłam... jak już pisałam mam ich winyle sprzed lat. A burza i ulewa własnie krażą nade mną... jestem blisko:)

    OdpowiedzUsuń
  2. 4 to nie jest zła ocena, ale zapytam jak upierdliwa mamcia- a czemu nie 5?;))))
    Raz w życiu bałam się burzy- byłam wtedy z małym dzieckiem w ośrodku wczasowym w lesie, w małych, wolno stojących domkach. Przy okazji burzy był bardzo silny wiatr i bałam się, że drzewa się powywracają na te domki, bo parę gałęzi się oderwało ze starych sosen. A w następnym roku w tym samym miejscu przeżyliśmy wszyscy wielki strach bo kilka km od tego ośrodka palił się las.. Spakowałam na tempo wszystkie nasze rzeczy i stałam w pogotowiu przy samochodzie, by w razie czego szybciutko stamtąd wyjechać.
    Skończyło się na strachu, ale gdy w tydzień potem przejeżdżałam koło tego spalonego lasu to w duchu pochwaliłam sama siebie, że jednak byłam przygotowana do odwrotu. Na szczęście gdy ten las się palił nie było wiatru. Wozy strażackie przebywały w tym rejonie jeszcze 10 dni, okopując dokładnie cały teren dookoła.
    Niezle dziś ta burza hałasowała, ale w sumie to dość krótko.;)
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas też była burza, ale niegroźna, za to lało i wiało całą noc.
    Wspomniałeś o Chylińskiej, jakoś nigdy nie byłam jej fanką, a powrót po latach rozczarował mnie...

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się to określenie "bardzo ogólna awersja: :)))
    Z recenzja Miry się zgadzam, ale jeszcze bardziej od niej podobał mi się Breakout z Nalepą jako solistą.

    OdpowiedzUsuń
  5. faktycznie Chylińskiej nie bardzo wychodzą te zmiany stylistyki, daleki jednak jestem od świętego oburzenia pewnej mojej znajomej, która poczuła się wręcz zdradzona, ograniczę jedynie do życzliwego kibicowania w dalszych próbach, bo dziewczyna nadal ma potencjał i ostatniego słowa jeszcze nie powiedziała, a raczej zaśpiewała...
    p.jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
  6. uczuciowesmaki29 czerwca 2017 22:07

    Nooooo mister, kongratiulejszyn :-)
    A do czego tę wiedzę będziesz chciał używać?
    Pzdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dzięki. A na razie to chyba jeszcze jedne takie studia podyplomowe sobie wybiorę. Ale nie wiem jeszcze jakie. :)

      Chyba nie mam aż tak konkretnych wymagań co do tego auta, którym wyjadę na miasto. :D

      Pozdrawiam!

      Usuń
  7. A ja bardzo lubię ocenę dobrą. Gratuluję serdecznie!
    Czy po studiowaniem zdobywasz gdzieś praktykę?Takie niezobowiązujące pytanie. :)

    OdpowiedzUsuń