niedziela, 12 sierpnia 2018

Spacer. Kolejne sukcesy.

Byłem dziś z Rodzicielką na Starym Mieście, pokręciliśmy się trochę po różnych mniejszych i większych uliczkach, wypróbowaliśmy nowe miejsce z lodami (chociaż nie jestem pewny co do niektórych smaków, jak gorgonzola czy pasują do deserów), ogólnie trochę się zleźliśmy. 

Przy okazji widzieliśmy też parę samolotów, które w środę będą częścią parady wojskowej z okazji Święta Wojska Polskiego. 

W Berlinie ostatni dzień przyniósł kolejną dawkę emocji i medale. Muszę powiedzieć, że od początku tej imprezy wiedziałem, że będzie jak należy. :) Zaskoczył mnie bardzo na plus Szwed w skoku o tyczce, ciekawe jakie wyniki może osiągnąć dajmy na to za 5 lat. 

Pozdrawiam! 

9 komentarzy:

  1. …poniedziałek. Bezchmurne niebo. Wiatr muskający delikatnie jak wyglądana kobieta. Ptaki jeszcze śpią, psy leżą czekając. Piękny dzień na śmierć. Piękny dzień na śmierć. … co dziś stworzę, co zdążę a czego nie. Co zepsuję a co może mi się uda naprawić. Do kogo się uśmiechnę a kogo zbędę dąsem. Czy warto tracić czas na przewidywanie co będzie ?...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem można pokusić się o przewidywania. Zależy od sytuacji sporo moim zdaniem. W sporcie może być różnie, coś może się zdarzyć takiego, że ten Szwed spadnie w rankingach. Może też się umocnić tak, że długo nikt go nie pokona.

      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Modle sie, zeby taka pogoda potrwala jeszcze dlugo. Chce sie zyc!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zmiana pogody sprzyja spacerom, obiecuje sobie wypad do Warszawy, ale zawsze coś mi wypada. Wczoraj ktoś mi bliski była na występie Eda Sheerana , ciekawa jestem wrażeń po koncercie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lody o smaku gorgonzoli? To przecież ser żółty. To musiało być dziwne doświadczenie. Widziałam jeden raz w życiu lody o smaku... zaraz, żeby Cię nie skłamać... na "b"... albo boczku albo bekonu. Wiadomo, że smak sztucznie wywołany, wolałam nie próbować. Z resztą wtedy akurat miałam sprecyzowaną ochotę na kwaśny sorbet. Więcej tego smaku nie spotkałam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe jakie byłyby wyniki lekkoatletów, gdyby dać im kasę, która idzie na futbol? ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawsze zastanawiało mnie, czemu piłkarze otrzymują taką kasę, choć nie mają sukcesów. To po co im się starać, skoro otrzymują bajońskie sumy.
    Spacery znakiem tego kształcące. Spróbuj lodów o smaku chili.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna jest Warszawska Starówka.

    OdpowiedzUsuń
  8. Chodzą za mną lody z automatu, ale w tym roku jeszcze nie miałem okazji jeść. Najbardziej lubię pistacjowe, żadnej gorgonzoli bym w życiu nie spróbował ;)

    U mnie pada i bardzo się z tego powodu cieszę. Lody mogą poczekać ;)

    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń