niedziela, 26 marca 2017

Ciekawie. Moje rozmyślania.

Dziś na uczelni mieliśmy zajęcia z praktykiem, radcą prawnym. Ilość kazusów jakie nam opowiedział zaskakuje i zadziwia. Do tego nie było nudno, a wykładowca ubarwiał opowieści minami, gestami, jak najlepszy aktor. :) Szacunek się należy za taki styl. 

Znów rozmyślałem nieco nad subkulturami. Szczególnie wróciłem do tematu odstąpienia od jednej i przystąpienia do innej. Znam bowiem jednego chłopaka, z którym do gimnazjum chodziłem i muszę niestety powiedzieć, że jak dla mnie jest raczej pozerem. Bowiem w gimnazjum udawał punka, irokez, agrafki itp. denerwowały nauczycieli, a jemu przydawały szacunku u niektórych. Dobra, to jeszcze nie jest złe. Sam lubię posłuchać kawałków punkowych od czasu do czasu. Jednak jak zobaczyłem go ze dwa lata temu przeżyłem szok. Stał się nagle metalem, a może bardziej rockersem. No ludzie, przecież prawdziwy punk za zdradę by się na niego obraził (minimalnie, a maksymalnie nawet gorzej). Ja już od ponad 10 lat uznaję, że jestem ukrytym metalem, bowiem lubię takie klimaty, lecz nie zawsze się uzewnętrzniam z tym. :D

Dziś jest: Dzień Dobrego Łotra (Dzień Janosika), Dzień Niedźwiedzia Grizzly i Międzynarodowy Dzień Szpinaku (podawanego w placówkach edukacyjnych).  

Pozdrawiam!

13 komentarzy:

  1. Wiesz, ludzie dorastają. Ile można być jakimś tam punkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba taki kształt jest najlepszy. Przynajmniej większość ludzkości nie narzeka. :)

      :) Może i jest w tym jakaś prawda. Subkultury to jednak nadal średnio zbadana sprawa według mnie. Może dlatego, że ich członkowie nie za bardzo chcą wszystko ujawniać.

      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Na subkulturach się nie znam. Jestem zbyt nieznośną indywidualistką nie czuję potrzeby identyfikowania się z jakąś konkretną grupą.
    A kiedy będzie Dzień Szymona z Cyreny? Bo nie wiem kiedy kupić szampana i usmażyć sobie frytki by godnie i po swojemu świętować swoją, codzienną postawę. ;)))
    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. uczuciowesmaki26 marca 2017 20:55

    Ahaaaaa, to Ty jesteś w metalowej konspirze i podziemiu bo oficjalnie to fan Akcentu, tak? ;-))))))))))
    Bywa, że gusta z różnych powodów ewoluują więc nie ma się co dziwić.
    Pzdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiesz co. :D Ale masz pomysły czasem. Choć nie zaprzeczam, że przy disco-polo moja noga nie tańczy choć trochę. Ale to pewnie nasza genetyczna sprawa. :)

      No niby tak, gusta mogą się zmienić. Jednak sam wygląd w związku z subkulturą powinien być bardziej trwały według mnie.

      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Nigdy nie interesowałam się subkulturami. A i tak niektóre ich zasady mnie dopadły; np. farbowanie włosów.
    Ciekawy wykład ma to do siebie, że wciąga, a czas się nie dłuży. Chyba nie nadawałabym się na wykładowcę [nie umiem robić min, ani śmiesznych gestów].
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Klik dobry:)
    Jeśli dobry wykładowca ubarwia wspaniały wykład, to jest ciekawie. Ja miałam jednak na uczelni takiego, co tylko ubarwiał, a to wyglądało na zwykłe pajacowanie. Miał nawet ksywę "pajac".

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak dzięki jeszcze raz. :)

      W tym jest cała rzecz, by nie przesadzić z tym ubarwianiem. Akurat ten wykładowca miał wszystko wyważone. :)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  6. Moim skromnym zdaniem starego pierdziela subkultury to tylko poszukiwanie nowego mundurka, w myśl instynktu stadnego.
    Jakieś dwadzieścia lat temu napisałem parę tekstów postpunkowych i na razie czekają w zamrażarce.
    "Paweł, obciągnij ten mundurek za przeproszeniem" - p. Miszczyńska, nauczycielka z Otwocka.
    Jeżeli masz ochotę i ciekawość, to prześlę Ci mailem te teksty.
    "Am West nicht neue (na Zchodzie bez zmian)"!
    serdeczności


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz w jakiejś mierze rację Andrzeju. Chodzi o to, by wyróżniać się, a jednocześnie się nie wyróżniać. Bo jak wszyscy mają dajmy na to irokezy, to jak się wobec siebie wyróżniają? Tylko względem otoczenia, bez takich stylizacji.

      :) Chętny jestem na poznanie tych tekstów. Bo klimaty tego typu lubię.

      Pozdrawiam!

      Usuń
  7. Każdy ma takiego znajomego który w kółko się wygłupia i denerwuje nauczycieli jak i nas. Ale niektórzy dorośleją, chodź mam kolegę który w ten sposób zachowuję się ok 7 lat i dalej nie może dorosnąć ;/
    https://dreamerworldfototravel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. "spójrzmy na tych wszystkich, którzy odrzucając kanał uniformizmu stworzyli nowy i sami weń wpadli, niektórzy nawet się w nim utopili, otoczeni tymi, od których uciekli"...
    nie, nie szukaj autora tego cytata w guglu, sam to przed chwilą wykoncypowałem...
    co rzecz jasna nie koliduje mi z moim galowym, czarnym t-shirtem "Venom", w którego oblekanie się przed wyjściem na koncert celebruję, niczym narodowy burak wkładający gajer do kościoła w niedzielę...
    https://youtu.be/_Sb46VD5CmA
    p.jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
  9. Coś się stało z moim komentarzem wysłanym dzisiaj rano. Poniżej powtarzam jego treść. Jeżeli zostałem wykasowany celowo, to przepraszam za kłopot, więcej nie będę zakłócał. ;)

    "... Gdybym miał określić swoją przynależność grupową w latach młodzieńczych to pewnie najbardziej by pasował ruch hippisowski (ubiór i wygląd zewnętrzny, raz zażyłem LSD). Nie było zresztą innego wyjścia, szkołę średnią ukończyłem w drugiej połowie lat 60' ub.w. Niestety później stałem się indywidualistą, a nawet nonkonformistą.
    Co do wykładów to najciekawsze są właśnie te prowadzone w oparciu o własne doświadczenia ..."

    OdpowiedzUsuń