czwartek, 23 lutego 2017

Powrót.

Wracam po przerwie, jakoś ostatnio mimo dość pozytywnych dni nie miałem ochoty pisać. Nic szczególnego się nie działo, to nawet jakby się chciało nie byłoby o czym pisać. Staruszek wyraźnie ma się coraz lepiej, choć w przyszłym tygodniu ma się stawić na jeszcze jedną kontrolę. 

Dziś wypożyczyłem sobie z biblioteki kilka książek. Jest wśród nich książka pani Isabel Pisano pt. ,,Dziwka". Cała rzecz dotyczy kobiet i mężczyzn (tak, tak, wbrew pozorom zdarzają się panowie w tym zawodzie), którzy z różnych przyczyn wybrali taki sposób zarabiania na życie. Część wiąże się oczywiście z narkotykami, ucieczką od przemocy w rodzinie, wszystko przeplata się z pewnego rodzaju samotnością, wykluczeniem itp. itd. Pewnie jeśli ktoś nigdy nie rozmawiał z panią do towarzystwa nie zrozumie w pełni ,,czym to się je". Ja też pewnie będę należał do grupy, która przy pobieżnym obeznaniu w temacie, po przeczytaniu książki nie stanę się wszystkowiedzącym. W końcu ile osób, tyle motywacji. Jak na razie książka wydaje mi się zajmująca, bo poza wywiadami z głównymi bohaterkami i bohaterami autorka stara się przybliżyć mechanizmy tego rynku, wraz z filmami dla dorosłych czy anonsami w prasie. Ogólnie to takie połączenie zbioru wywiadów na jakiś temat z ograniczoną analizą nazwijmy ją socjologiczną. 

Dziś jest Międzynarodowy Dzień Pomocy Potrzebującym, Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją, Dzień bez Łapówki oraz Święto Geografii Wojskowej

Pozdrawiam!




6 komentarzy:

  1. ja niejednokrotnie mam pauzy w pisaniu, tak nie wiadomo dlaczego. :)

    kupiłam kolejną książkę (biografia Bellow)... ale jakoś do czytania nie mogę się zabrać... jakoś nie po drodze :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Biorę przykład z ciebie i także robię sobie przerwę-chwilową [co by to nie oznaczało]. Chwila to chwila dla jednych krótka a dla innych, jak mila.
    Książka o jakiej wspominasz dla mnie "za ciężka" na tą chwilę. Potrzebuję dobrego humoru [rozweselacza]. Jak odpocznę, to wrócę do komentowania; pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. uczuciowesmaki23 lutego 2017 22:27

    Z panią do towarzystwa się nie je. Z panią do towarzystwa się je... ;-)))))))
    Pzdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słuszna uwaga. :) Co innego jakby to gejsza była. Można z nią nawet pomuzykować, albo o literaturze dyskutować. Ale to Azja, a Azji nikt nie rozumie poza mieszkańcami rdzennymi. :D

      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. uczuciowesmaki24 lutego 2017 20:52

      Właśnie za to między innymi podziwiam kulturę japońską (oprócz anime, debilnych teleturniejów i innych dziwnych zachowań), że stworzyła "instytucję" gejszy. Całkiem inny poziom relacji międzyludzkich.

      Usuń
  4. Ksiązka ciekawa, napisz po lekturze jak wrazenia, czy warto...To wtedy sięgnę lub nie :)

    OdpowiedzUsuń