sobota, 22 września 2018

Jeszcze dość leniwie.

Dzień minął mi na takim leniwym rozmemłaniu. Jednak już jutro muszę się nieco zmobilizować i spakować wszystkie niezbędne rzeczy. A będzie tego trochę, przede wszystkim jednak skupię się chyba na narzędziach do utrwalania wspomnień. :) I nie chodzi mi tylko o gadżety ale też o zwykły, papierowy notatnik. W końcu jak inaczej zapamiętałbym te wszystkie miejsca jakie zapewne odwiedzę (poza oczywiście mózgiem, który jak wiadomo lubi płatać figle). :D

Dziś polecam: Rivers of Nihil (metal progresywny, techniczny death metal), Rosettę (post-metal, sludge metal, space rock) oraz Rotten Sound (grindcore). 

Pozdrawiam!

8 komentarzy:

  1. Leniwe rozmemłanie-stan dobrze mi znany:)
    Też robię notatki w podróży, które potem wykorzystuję np.na blogu.
    Czyli zamieszanie z transportem rozwiązane, mam nadzieję, że wszyscy zadowoleni:)
    Wiesz już gdzie lecisz?
    Serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Ale już jutro będę na wyższych obrotach.

      Też do zdjęć się przydadzą takie notatki, by ogarnąć je w foldery jakieś.

      Mniej więcej wiadomo już o transporcie więcej.

      Do Malagi, a potem mniej więcej 60 kilometrów do hotelu jeszcze.

      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Papierowego notatnika nic nie przebije.

    OdpowiedzUsuń
  3. Byłam na spacerze. Tak po prawdzie chciałam odejść w bezdomność. Zostawić wszystko, wszystkich. Wyłączyłam telefon i szłam wzdłuż wielkiej rzeki.Modląc się , dla dodania odwagi, za tych ,którzy tego dla siebie nie zrobią. Z , nieważne jakich, przyczyn. Wiem dlaczego ludzie odchodzą, zostawiając wszystko. Młody Panie, może kiedyś zrobisz eksperyment i spróbujesz być w chwili a nie starać się ja udokumentować. Nie dbać o pamięć a o sedno momentu. Pod koniec mojej wędrówki przyszło mi na myśl , że ktoś poprosi policje by mnie szukała i sam zechce to robić rozwieszając...czysta kartkę na drzewach. Poszukiwana. Nikt nie ma mojego aktualnego zdjęcia.Nie mam w pamięci chwili w której ktoś robi mi zdjęcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie w Hiszpanii będą takie momenty, by w danej chwili być. Choć nie jestem do końca pewny czy mi się uda to. Ale spróbować można.

      Hmmm... też nie mam chyba zbyt aktualnych zdjęć siebie.

      Usuń
  4. Świetny pomysł, bo niby staramy się wszystko zapamiętać, ale po powrocie różnie z tym bywa...

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystko zależy od tego jak będziesz zwiedzał; sam czy z przewodnikiem? jeśli sam- to notatnik papierowy i aparat fotograficzny, jak najbardziej, lecz jeśli oprowadzał będzie przewodnik, to najlepiej wyposażyć siebie w dyktafon.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zainteresował mnie mózg, który lubi płatać figle... Może coś więcej na ten temat?

    OdpowiedzUsuń