poniedziałek, 13 lipca 2026

,,Samuraje. Prawdziwa historia".

 Przeczytałem tę książkę z ciekawością. Spełniła moje oczekiwania w pełni.

Autor z wykształcenia jest grafikiem, designerem oraz historykiem. W szczególności zajmuje się tematyką wojskowości w Azji. 

Autor przedstawił historię samurajów od początków tej wyjątkowej grupy społecznej, aż po ich kres, w tym ostatni głośny przypadek seppuku pisarza Yukio Mishimy (w 1970 roku). 

Dowiedziałem się między innymi jak samurajowie wyprawiali się do Korei Południowej na ,,rajdy" związane ze zdobywaniem nowych ziem i dóbr. Intrygującym wątkiem był ten dotyczący relacji biseksualnych lub homoseksualnych wśród tej grupy społecznej. 

Podsumowując, polecam tę książkę wszystkim fanom historii, Japonii czy ogólnie Azji. Co najciekawsze książka jest z tego roku, a ja dzięki mojej bibliotece mogłem ją przeczytać w ramach regału ,,nowości". :) 

Teraz jako formę przedłużenia tematyki czytam ,,Na południe od granicy, na zachód od słońca" Murakamiego. A potem czeka na mnie zbiór jego opowiadań ,,Ślepa wierzba i śpiąca kobieta". 



Pozdrawiam!

sobota, 4 lipca 2026

Chyba zostanę pisarzem.

Po paru tygodniach od rozpoczęcia pracy na infolinii mam sporo ciekawych opowieści ze strony osób, do których dzwonię. Na razie jednak nie będę zdradzał szczegółów, bo różnie może być. ;) Jeszcze ktoś by się rozpoznał w historii i nie byłoby miło. Może za jakiś czas, jak będę miał inną pracę napiszę książkę opartą na tych opowieściach. 

A na poważnie to widzę, że wszelkie opowieści ludzi dotyczące pracy w takich miejscach są prawdziwe, ewentualnie dość bliskie prawdy. Na pewno jest to niezły kurs dla osób takich jak ja, wyrabiam się z dnia na dzień w rozmawianiu z ludźmi. :D 

Poza tym codziennie są różne sytuacje, w których muszę próbować się odnaleźć, czasem trzeba coś na miękko opowiedzieć, czasem wrócić do punktu wyjścia, aby nie stracić zamówienia całego. Ogólnie z tą pracą wiąże się trochę przemyśleń, wyzwań, a całość mimo wszystko jak na razie ma więcej plusów niż minusów dla mnie. 

Na koniec zanotuję, że dopiero jak człowiek jest w jakiejś sytuacji, to widzi stopniowo coraz więcej prawdy. A wcześniej to w większości są zmieszane ze sobą rzeczy prawdziwe i nieprawdziwe. Ale czy da się poznać całą prawdę, tego nie wiem. 

Pozdrawiam!